Rivian R2 na pierwszym teście: elektryczny crossover, który nie wybiera między szosą a bezdrozem

Przez niemal dekadę tradycyjni producenci samochodów zapowiadali, że dogonią Teslę Model Y. Rivian po prostu to zrobił, i przy okazji stworzył auto, które jeździ po skałach tak samo pewnie jak po autostradzie. Po pierwszym dniu za kierownicą R2 w górach Utah dziennikarz, który sam złożył rezerwację na ten model, wyszedł z testu zaskoczony głębiej, niż się spodziewał.

Najważniejsze:

  • Rivian R2 Performance z pakietem Launch kosztuje 59 485 dolarów, to realny konkurent dla Tesli Model Y w segmencie, gdzie dotychczas nikt nie oferował takiej terenowej zdolności.
  • Wersja Performance z pakietem Launch jest dostępna jako jedyna na starcie; tańsze warianty RWD od 46 485 dolarów pojawią się później.
  • R2 łączy możliwości terenowe z dynamiką jazdy, oferując parametry niespotykane dotąd w tej cenie.
  • Model nie trafił jeszcze do Europy.

Projekt, który główny inżynier nazywał niemożliwym

Budowa samochodu to zawsze gra kompromisów. Miękkie zawieszenie gwarantuje komfort, ale rozkłada się w ostrych zakrętach. Szeroki, terenowy ogumienie świetnie radzi sobie na kamienistym szlaku, ale niszczy zasięg, generuje hałas i sprawia, że auto trzęsie się na każdym wyboju asfaltowej drogi. Przez lata rozwiązanie tego równania kosztowało krocie: Land Rover Range Rover czy Rivian R1 z aktywnym systemem stabilizacji przechyłów wzorowanym na rozwiązaniach ze supercara McLarena oraz pneumatycznym zawieszeniem na każdym kole były dostępne wyłącznie dla tych, którzy nie pytają o cenę.

Zadaniem inżynierów przy R2 było przeniesienie tej filozofii na znacznie niższy poziom cenowy, bez kosztownej elektroniki zawieszenia i podejścia z otwartym czekiem. Jak opowiadał prezes Riviana RJ Scaringe podczas premiery modelu, główny inżynier projektu Max Koff wielokrotnie mówił mu, że dane założenia są niemożliwe do zrealizowania. Odpowiedź prezesa była prosta: właśnie o to chodzi. Celem było stworzenie produktu, który każe pytać, jak coś takiego jest możliwe w tej cenie.

Po dniu spędzonym na górskich serpentynach i kamienistych zjaz­dach w Park City w stanie Utah dziennikarz InsideEVs przyznał, że to zadanie zostało wykonane.

Rywal Toyoty i Subaru w elektrycznym wydaniu, co to oznacza dla kupującego?

Zanim przejdziemy do wrażeń z jazdy, warto zatrzymać się na chwilę przy kontekścieie rynkowym, bo jest on kluczowy dla zrozumienia, dlaczego R2 jest ważnym samochodem, nie tylko dla entuzjastów elektrycznych aut.

Wersja bazowa R2 z napędem RWD i zasięgiem około 275 mil startuje od 46 485 dolarów, co plasuje ją w segmencie popularnych SUV-ów z napędem na cztery koła, oferując przy tym znacznie większe możliwości terenowe niż typowy crossover tej klasy.

Czytaj także: Rivian R2 po pierwszych jazd próbnych: czy to naprawdę przełom w segmencie elektrycznych SUV?

Dla europejskiego czytelnika sprawa jest jednak bardziej skomplikowana: Kupujący w Polsce, Niemczech czy Francji muszą na razie śledzić doniesienia, a nie rezerwować egzemplarze.

Jak naprawdę jeździ R2, bez owijania w bawełnę

Wrażenia z jazdy są największym zaskoczeniem testu. Na kamienistym, luźnym zjeździe R2 schodził pewnie, bez nerwowych szarpnięć, z elektrycznym układem napędowym rozdającym moment obrotowy tam, gdzie był potrzebny, zanim koło zdążyło stracić przyczepność. Na tej samej trasie, kilka godzin wcześniej, ten sam samochód wyprzedzał spalinowe sedany sportowe na górskiej szosie, zachowując się spokojnie i bez zbędnego hałasu.

To nie jest zasługa magii, ale przemyślanej inżynierii. Prześwit i kąty natarcia oraz zejścia sprawiają, że R2 radzi sobie z przeszkodami terenowymi, przy których typowy crossover musiałby zawrócić. Jednocześnie brak głośnego silnika spalinowego i bardzo dobrze wyciszona kabina oznaczają, że jazda autostradą nie jest torturą, można słuchać muzyki w systemie z obsługą Dolby Atmos lub po prostu prowadzić rozmowę normalnym głosem.

Warto jednak zachować odrobinę sceptycyzmu. Testy prasowe odbywają się w kontrolowanych warunkach, na trasach dobranych przez producenta, w autach przygotowanych przez ekipy techniczne marki. Pytanie, jak R2 zachowa się po dłuższym czasie terenowej eksploatacji, pozostaje otwarte. Rivian jako stosunkowo młoda firma nie ma jeszcze długiej historii niezawodnościowej w najtrudniejszych warunkach, co jest czynnikiem, który kupujący powinni brać pod uwagę, porównując go z bardziej sprawdzonymi markami.

Ceny i warianty, czego i kiedy oczekiwać

Na starcie dostępna jest wyłącznie wersja Performance z pakietem Launch. Poniżej zestawienie planowanych konfiguracji:

  • Wersja RWD z zasięgiem około 275 mil, od 46 485 dolarów z dostawą (data dostępności niezapowiedziana)
  • Droższa wersja RWD, cena niezapowiedziana, dostępność niezapowiedziana
  • Wersja Premium AWD, 55 485 dolarów, data dostępności niezapowiedziana (data dostępności niezapowiedziana)
  • Wersja Performance z pakietem Launch, 59 485 dolarów, jedyna dostępna w tej chwili

Pakiet Launch poza ceną bazową wersji Performance dorzuca ciemnozielony anodowany breloczek, lakier Launch Green, pakiet holowniczy oraz subskrypcję systemu Autonomy+, który ma być z czasem rozbudowywany o kolejne funkcje jazdy wspomaganej.

Specyfikacja wersji Performance z pakietem Launch

Parametr Wartość
Cena bazowa 59 485 USD (wersja Performance z pakietem Launch)

Oprogramowanie: ewolucja, nie rewolucja, ale przemyślana

Rivian od dawna plasuje się w czołówce producentów, jeśli chodzi o jakość oprogramowania pokładowego. W Stanach Zjednoczonych to jedna z nielicznych marek, które w tej dziedzinie mogą realnie rywalizować z Teslą. W R2 firma nie wywróciła systemu do góry nogami, ale wprowadziła kilka zmian, które mają skrócić czas potrzebny na wykonanie typowych czynności podczas jazdy.

Najważniejsza to przeniesienie głównego menu sterowania z prawego górnego rogu ekranu centralnego na lewą stronę, do tzw. menu fish stick, bliżej kierownicy i naturalnego zasięgu ręki kierowcy. Druga zmiana to kontekstowość przycisku ustawień: gdy na ekranie otwarta jest nawigacja, przycisk prowadzi do ustawień nawigacji; gdy gra muzyka, do ustawień audio. Dyrektor odpowiedzialny za oprogramowanie w Rivianie wyjaśnił dziennikarzowi, że firma koncentruje się na minimalizowaniu liczby dotknięć ekranu potrzebnych do wykonania każdej czynności.

Czy to przewaga nad Teslą? W praktyce, raczej parytet niż dominacja. Tesla ma dłuższe doświadczenie w częstych aktualizacjach over-the-air i większą sieć szybkich ładowarek Supercharger. Rivian odpowiada własną siecią oraz możliwością korzystania z sieci Tesla po wprowadzeniu odpowiedniego adaptera. R2 dostał też nową funkcję kamery do obserwacji zwierząt w kabinie, gdy właściciel korzysta z trybu klimatyzacji dla pupila, drobiazg, ale charakterystyczny dla myślenia Riviana o realnych potrzebach użytkownika.

Kluczowe pytanie, na które test prasowy nie może odpowiedzieć, brzmi: jak oprogramowanie R2 będzie się rozwijać w ciągu kolejnych lat? Obietnica rozbudowy Autonomy+ do pełnej jazdy nadzorowanej to na razie plan, nie rzeczywistość. Historia branży motoryzacyjnej zna wiele obiecanych funkcji, które nigdy nie dotarły do klientów lub dotarły z wieloletnim opóźnieniem.

Najczęściej zadawane pytania

Kiedy Rivian R2 trafi do Europy i ile będzie kosztował?

Rivian nie ogłosił oficjalnej daty premiery europejskiej ani cen w euro. Na razie sprzedaż prowadzona jest wyłącznie w Stanach Zjednoczonych. Europejscy kupujący powinni śledzić komunikaty marki, obecnie nie ma podstaw, by podawać żadną konkretną datę ani szacunkową cenę dla rynku polskiego czy europejskiego.

Czy R2 będzie tańszy niż Tesla Model Y?

W zależności od wersji, tak lub nie. Docelowa wersja bazowa RWD startuje od 46 485 dolarów, co plasuje ją w podobnym przedziale cenowym co Model Y w wersji podstawowej w USA. Testowana wersja Performance z pakietem Launch kosztuje 59 485 dolarów plus ewentualne opcje, co sprawia, że jest droższa od bazowego Model Y, ale oferuje znacznie większe możliwości terenowe i wyższą moc. Całkowity koszt posiadania zależy jednak od kosztów ładowania, lokalnych ulg podatkowych i indywidualnego sposobu użytkowania.

Czy Rivian R2 nadaje się do prawdziwego off-roadu, czy tylko do leśnych dróżek?

Według testu prasowego R2 radził sobie pewnie na kamienistych, luźnych zjaz­dach i wymagających szlakach górskich. Prześwit oraz kąty natarcia i zejścia plasują go wyraźnie powyżej typowego crossovera miejskiego. Jednocześnie R2 nie jest wyposażony w zawieszenie pneumatyczne ani aktywny system stabilizacji przechyłów obecny w droższym R1, co oznacza, że jego możliwości terenowe, choć imponujące jak na tę cenę, są niższe niż flagowego modelu marki. Długoterminowa niezawodność w trudnym terenie pozostaje kwestią otwartą, bo auto jest nowe na rynku.

Jak długo czeka się na dostawę Riviana R2?

Rivian nie podał oficjalnych czasów oczekiwania. Wiadomo, że rezerwacje były przyjmowane przed premierą za opłatą 100 dolarów. Na razie dostępna jest wyłącznie wersja Performance z pakietem Launch, tańsze warianty pojawią się później, bez ogłoszonego harmonogramu.

Jaki jest zasięg gwarancji Riviana R2?

Źródło z pierwszego testu nie podaje szczegółów dotyczących warunków gwarancji R2. Przed zakupem należy zweryfikować te informacje bezpośrednio na stronie Riviana lub w materiałach producenta.

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępni

Zobacz też

Więcej
Przeczytaj

Elektryczna pszczoła wraca, ale przez Maroko, nie Mediolan

Trójkołowa Ape zniknęła z włoskich ulic przez unijne przepisy. Teraz Fiat wskrzesza ją pod nazwą Tris, elektryczną, surową i zaskakująco ładowną. Pierwsze testy odbyły się w marokańskiej Casablance. Do Europy pojazd ma trafić w przyszłym roku.

Polityczny gniew, który zmienił motoryzację: historia klasycznego Mini

Mini powstało z kryzysu sueskiego i gniewu szefa BMC na niemieckie mikrosamochody. Rewolucyjny układ Aleca Issigonisa, silnik poprzeczny, napęd na przód, 80% podłogi dla pasażerów, wyznaczył standard dla całej motoryzacji. Ponad 5,38 miliona egzemplarzy w 40 lat, produkcja na 12 rynkach, trzy zwycięstwa w Monte Carlo i osobliwy paradoks: Mini przeżyło własnego następcę.

Lexus ES 350h Hybrid 2026: spokój kosztuje więcej, ale wciąż działa

Consumer Reports kupił anonimowo nowego Lexusa ES 350h Hybrid i podzielił się pierwszymi wrażeniami. Hybryda z napędem AWD spala około 5,3 l/100 km i przejeżdża blisko 965 km na baku, ale cena wzrosła o ponad 6000 dolarów względem poprzedniej generacji. Czy ten spokój jest wart swojej ceny?

BMW serii 3: czy elektryczna limuzyna i3 to godny następca diesla?

Diesel w BMW serii 3 odszedł do historii. Jego miejsce zajęła elektryczna limuzyna i3, która staje naprzeciwko benzynowego sześciocylindrowego. Süddeutsche Zeitung porównało oba napędy opisowo, bez liczb, ale z wnioskiem, który zaskoczy niejednego kierowcę.