Nissan przywiózł na test auta konkurencji i nie żałował. Rogue Hybrid e-Power robi robotę

Producent samochodów, który na własną prezentację prasową sprowadza flotę rywali od Toyoty, albo jest bardzo pewny siebie, albo bardzo desperacki. W przypadku nowego Rogue’a Hybrid wygląda na to, że po raz pierwszy od lat Nissan ma naprawdę solidne podstawy do tej pewności siebie.

Najważniejsze:

  • Nowy Rogue Hybrid korzysta z trzeciej generacji systemu e-Power, po raz pierwszy dostępnego na rynku amerykańskim
  • Łączna moc układu to 225 koni mechanicznych przy napędzie na obie osie poprzez dwa niezależne silniki elektryczne
  • Zużycie paliwa według EPA to ok. 5,7 l/100 km dla wersji SR, blisko czołówki segmentu, ale nie na jej szczycie
  • Car and Driver uznał Rogue Hybrid za najlepszy model w całej aktualnej ofercie Nissana
  • Funkcja Smooth Stop rozwiązuje realny problem: szarpanie przy hamowaniu, które męczy pasażerów w korkach

Gest, który mówi więcej niż folder reklamowy

Kiedy marka motoryzacyjna organizuje jazdę prasową i podstawia dziennikarzom do porównania auta bezpośredniej konkurencji, RAV4 Hybrid od Toyoty, wysyła sygnał, który trudno zbagatelizować. Jak podkreśla Car and Driver, takie wydarzenie to prawdziwa rzadkość w branży. Toyota ani Honda nie robią tego praktycznie nigdy, bo po co pomagać mediom zestawiać swój produkt z rywalami na własny koszt? Nissan zdecydował się na ten ruch, bo nowy Rogue Hybrid to pierwszy od lat model marki, przy którym taka konfrontacja nie grozi wstydem. Przez ostatnią dekadę w segmencie hybrydowych crossoverów Japończycy z Jokohamy ustąpili pola rodakom z Toyoty i Hondy, zadowalając się między innymi odsprzedawaniem przerobionego plug-in hybrydowego Mitsubishi Outlandera pod własnym logo. Nowy Rogue to coś zupełnie innego i Nissan chce, żeby wszyscy to zobaczyli.

Silnik, który nigdy nie napędza kół i to jest zaleta

Kluczem do zrozumienia Rogue’a Hybrid jest to, że jego turbodoładowany silnik trzycylindrowy o pojemności 1,5 litra pracujący w cyklu Millera nie ma żadnego mechanicznego połączenia z kołami. Jego jedyną rolą jest wytwarzanie prądu dla kompaktowego pakietu baterii litowo-jonowych. To fundamentalna różnica wobec klasycznych układów hybrydowych, gdzie silnik spalinowy przy wyższych prędkościach włącza się bezpośrednio do napędu i gdzie każde gwałtowne zapotrzebowanie na moc wymaga natychmiastowej reakcji turbiny.

W Rogue’u turbosprężarka może być większa niż w standardowych aplikacjach (większe „ślimaki” potrzebują więcej czasu na rozkręcenie i dostarczenie boost pressure), bo silnik nie musi reagować na nagłe wciśnięcie pedału gazu przez kierowcę, robi swoje w optymalnym zakresie obrotów, niezależnie od tego, co dzieje się na drodze. Jak przekazali inżynierowie Nissana cytowani przez Car and Driver, silnik pracuje głównie między dwoma a pięcioma tysiącami obrotów na minutę, co ogranicza drgania i hałas. Efekt to spokojniejsza, bardziej liniowa jazda niż w układach, gdzie spaliniak wchodzi i wychodzi z pracy w zależności od warunków.

Prąd z baterii zasila dwa silniki elektryczne, jeden na przedniej, drugi na tylnej osi, dając stały napęd na cztery koła z niezależnym wektorem momentu obrotowego na każdej osi.

Smooth Stop: techniczny drobiazg z realnym skutkiem dla pasażerów

System oferuje pięć poziomów odzyskiwania energii z hamowania, łącznie z trybem jazdy jednym pedałem. Ale tym, co wyróżnia Rogue’a w codziennym użytkowaniu, może być funkcja o nazwie Smooth Stop. Zarządza ona ostatnią fazą zwalniania przed zatrzymaniem, kontrolując pochylenie nadwozia i eliminując szarpnięcie głową przy dojeździe do świateł lub przejścia dla pieszych. Brzmi jak detal, ale każdy, kto regularnie wozi dzieci, starszych pasażerów albo sam cierpi na chorobę lokomocyjną, wie, że właśnie ten moment zatrzymania potrafi być źródłem dyskomfortu przy każdym czerwonym świetle w mieście. To rozwiązanie problemu, który w hybrydach z silnym hamowaniem rekuperacyjnym potrafi irytować na co dzień.

Osiągi i zużycie paliwa: prawie na szczycie

Łączna moc układu to 225 koni mechanicznych. Nissan deklaruje, że sprint do 60 mil na godzinę (ok. 97 km/h) zajmuje 6,4 sekundy, wynik, który według producenta daje Rogue’owi przewagę nad hybrydowymi wersjami RAV4 i CR-V. Car and Driver wyraźnie zastrzega jednak, że dopiero własne testy potwierdzą lub obalą tę deklarację. To ważna uwaga: liczby producenta i wyniki niezależnych testów potrafią się różnić.

Parametr Wartość Kontekst
Łączna moc układu 225 KM Napęd na 4 koła, dwa silniki elektryczne
Przyspieszenie 0–60 mph (deklaracja Nissana) 6,4 s Niezweryfikowane przez niezależne testy
Spalanie SR (miasto/trasa/łącznie) 41/36/38 mpg (≈5,7/6,5/6,2 l/100 km) Pomiar EPA; blisko czołówki, nie lider
Spalanie SV i Platinum (trasa/łącznie) o 1 mpg mniej niż SR Różnica minimalna w praktyce

Przeliczając wartości EPA na europejski sposób myślenia: 41 mpg w mieście to orientacyjnie ok. 5,7 l/100 km, a 36 mpg na trasie to ok. 6,5 l/100 km. Pomiary EPA są prowadzone inną metodologią niż europejski cykl WLTP, więc bezpośrednie porównanie jest niemożliwe, ale skala jest zbliżona. Car and Driver ocenia, że Rogue Hybrid plasuje się blisko czołówki segmentu pod względem efektywności paliwowej, ale nie zdobywa w niej pozycji lidera.

Prowadzenie: kompetentne z jednym zastrzeżeniem

Na krętych drogach w okolicach Santa Barbara w Kalifornii Rogue radził sobie dobrze. Wektoring momentu obrotowego na tylnej osi skutecznie ograniczał podsterowność w ciasnych zakrętach. Redakcja ma jednak jedno wyraźne zastrzeżenie: układ kierowniczy jest pozbawiony czucia. Car and Driver przyznaje, że to wada i jednocześnie zaznacza, że w tym segmencie rynku martwą kierownicą nikogo już nie zadziwisz. To uczciwe, ale warto powiedzieć to wprost: kto szuka angażującej jazdy, powinien szukać gdzie indziej. Rogue Hybrid to auto do sprawnego, komfortowego przemieszczania się, nie do sportowej przyjemności z prowadzenia.

Wnętrze: oszczędności dobrze ukryte

Kabina jest, jak opisuje Car and Driver, mniej imponująca niż napęd, ale redakcja nie ma do niej większych zastrzeżeń. Imitacja skóry pokrywa nie tylko fotele, ale też boczki drzwi, konsolę środkową, deskę rozdzielczą i bok tunelu środkowego. Nissan niemal całkowicie wyeliminował błyszczący czarny plastik zbierający odciski palców. Po złożeniu tylnej kanapy bagażnik oferuje do 66 stóp sześciennych przestrzeni, a tylne drzwi otwierają się niemal pod kątem 90 stopni, praktyczny szczegół dla rodziców instalujących fotelik dziecięcy.

Wersje SV i SR mają ekran dotykowy o przekątnej 12,3 cala, a testowany egzemplarz SR był wyposażony w opcjonalny ekran 14,3 cala, który w Platinum jest standardem. System pracuje na bazie Google i obsługuje bezprzewodowo Apple CarPlay oraz Android Auto. Wyróżnikiem kabiny są jednak fizyczne przyciski poniżej ekranu: ogrzewanie i chłodzenie foteli, temperatura, prędkość nawiewu i tryby klimatyzacji, wszystko bez konieczności grzebania w menu dotykowym podczas jazdy.

Co to oznacza dla polskiego kierowcy i co czeka konkurencję

Nissan Rogue to model przeznaczony na rynek północnoamerykański i nie figuruje w europejskiej ofercie marki. Polski kierowca nie kupi go u lokalnego dealera. Jednak system e-Power trzeciej generacji zastosowany w Rogue’u to technologia, która prędzej czy później może trafić do europejskich modeli Nissana. Jeśli marka faktycznie poprawiła kulturę pracy jednostki spalinowej i komfort na tyle, na ile sugeruje test Car and Driver, to dobry sygnał dla przyszłych klientów, którzy czekają na kolejną generację hybryd Nissana dostępnych nad Wisłą.

Dla Toyoty i Hondy sygnał jest inny: przez lata rynek hybrydowych crossoverów był ich prywatnym terytorium. Nissan przez długi czas nie miał im czego przeciwstawić. Jeśli Rogue Hybrid rzeczywiście dowozi to, co obiecuje, segment staje się bardziej konkurencyjny, a to zwykle dobrze kończy się dla kupujących, niezależnie od tego, jaką markę ostatecznie wybiorą.

Najczęściej zadawane pytania

Czym jest system e-Power i czym różni się od zwykłej hybrydy?

W klasycznym układzie hybrydowym silnik spalinowy przy wyższych prędkościach lub dużym zapotrzebowaniu na moc mechanicznie napędza koła. W e-Power silnik spalinowy nigdy nie ma kontaktu z kołami, jest wyłącznie generatorem prądu dla baterii i silników elektrycznych. Daje to płynniejszą, bardziej elektryczną charakterystykę jazdy i pozwala zoptymalizować pracę silnika spalinowego niezależnie od warunków drogowych.

Ile mocy ma Nissan Rogue Hybrid i jak szybko przyspiesza?

Łączna moc układu wynosi 225 koni mechanicznych. Nissan deklaruje sprint do 60 mph w 6,4 sekundy, co byłoby wynikiem lepszym niż hybrydowe wersje RAV4 i CR-V, jednak Car and Driver zastrzega, że ta liczba nie została jeszcze zweryfikowana niezależnymi testami.

Ile pali nowy Rogue Hybrid i czy to dobry wynik?

Wersja SR uzyskuje według pomiarów EPA orientacyjnie ok. 5,7 l/100 km w mieście i ok. 6,5 l/100 km na trasie. Car and Driver ocenia, że to wynik bliski czołówki segmentu, ale nie rekordowy. Wersje SV i Platinum wypadają minimalnie gorzej na trasie i w spalaniu łączonym.

Czy Nissan Rogue Hybrid trafi do sprzedaży w Polsce lub Europie?

Materiał źródłowy dotyczy wyłącznie rynku amerykańskiego i nie zawiera żadnych informacji o europejskiej premierze tego modelu. Technologia e-Power jest jednak rozwijana przez Nissana globalnie, co daje podstawy do spekulacji o jej przyszłym zastosowaniu w modelach europejskich, choć żadnych dat ani potwierdzonych planów na dziś nie ma.

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.

Fot. Michał Robak / Pexels


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępni

Zobacz też

Więcej
Przeczytaj

Mercedes CLA kontra BMW iX3: który elektryk naprawdę nadaje się na długą trasę?

ADAC sprawdził, które elektryki naprawdę nadają się na długą trasę: lider Mercedes CLA Coupé 350 elektryczny osiągnął 1071 km z jednym 20-minutowym ładowaniem, wyprzedzając BMW iX3 o zaledwie 1,1 procent. Osiem modeli spełniło najwyższe kryterium długodystansowe, a zimowe mrozy potrafią wydłużyć czas ładowania nawet o połowę.

Elektryczna pszczoła wraca, ale przez Maroko, nie Mediolan

Trójkołowa Ape zniknęła z włoskich ulic przez unijne przepisy. Teraz Fiat wskrzesza ją pod nazwą Tris, elektryczną, surową i zaskakująco ładowną. Pierwsze testy odbyły się w marokańskiej Casablance. Do Europy pojazd ma trafić w przyszłym roku.

Polityczny gniew, który zmienił motoryzację: historia klasycznego Mini

Mini powstało z kryzysu sueskiego i gniewu szefa BMC na niemieckie mikrosamochody. Rewolucyjny układ Aleca Issigonisa, silnik poprzeczny, napęd na przód, 80% podłogi dla pasażerów, wyznaczył standard dla całej motoryzacji. Ponad 5,38 miliona egzemplarzy w 40 lat, produkcja na 12 rynkach, trzy zwycięstwa w Monte Carlo i osobliwy paradoks: Mini przeżyło własnego następcę.

Lexus ES 350h Hybrid 2026: spokój kosztuje więcej, ale wciąż działa

Consumer Reports kupił anonimowo nowego Lexusa ES 350h Hybrid i podzielił się pierwszymi wrażeniami. Hybryda z napędem AWD spala około 5,3 l/100 km i przejeżdża blisko 965 km na baku, ale cena wzrosła o ponad 6000 dolarów względem poprzedniej generacji. Czy ten spokój jest wart swojej ceny?