Ze złomowiska przed zamek: EMW 340 i historia powojennej motoryzacji NRD

Samochód, który jeszcze niedawno wyglądał jak stos metalowych szczątków, dziś lśni jak nowy i w sierpniu stanie na Alter Garten w Schwerinie, tuż przed fasadą tamtejszego zamku. To EMW 340, jeden z symboli powojennej motoryzacji na terenie NRD, odbudowany własnoręcznie przez Torstena Schmidta, byłego mistrza blacharskiego wyszkolonego jeszcze w czasach NRD.

Najważniejsze:

  • Pierwszy zjazd modeli BMW/EMW 340 w Schwerinie odbędzie się od 14 do 16 sierpnia na Alter Garten, przed zamkiem
  • Zjedzie się około 50 zabytkowych pojazdów
  • Wyprodukowano ich łącznie około 16 tysięcy; według szacunków Schmidta zachowało się około 130 sztuk, z czego zarejestrowanych w Niemczech jest około 80
  • Auto Schmidta to rzadka wersja EMW 340-2 w bieli, kolorze zarezerwowanym niegdyś dla pojazdów służbowych

Historia tego samochodu to w gruncie rzeczy historia podzielonych po wojnie Niemiec zapisana w blasze. Zakład w Eisenach został zniszczony podczas wojny i odbudowany dzięki pomocy radzieckiej. Od 1949 roku ruszyła tam produkcja modelu BMW 340. Po sporze o prawa do marki zakład i produkowane w nim samochody przemianowano na Eisenacher Motorenwerke, w skrócie EMW. Ten spór prawny między zakładem działającym w radzieckiej strefie okupacyjnej a zachodnioniemieckim BMW był jednym z wielu punktów, w których podział Niemiec dosłownie przeciął dotychczasowe tożsamości przemysłowe.

Z zakładu wzorcowego NRD do własnej hali mistrzowskiej

Torsten Schmidt ma 64 lata i zawód wyniósł jeszcze z czasów NRD. Wyuczył się w zakładzie KIW „Vorwärts” w Schwerinie. Było to przedsiębiorstwo określane wówczas jako wzorcowy zakład tego typu w NRD, co w realiach tamtego systemu oznaczało nie tyle prestiż rynkowy, ile status placówki służącej za model organizacji pracy i szkolenia zawodowego dla całego sektora. Jak mówi Schmidt, „tam nauczyłem się, co znaczy fachowa praca. I dokładnie to samo dzieje się tutaj, tylko we własnej hali”.

Różnica między tamtym zakładem a dzisiejszą pracownią Schmidta jest zasadnicza: tam pracował w systemie planowanej gospodarki, z normami i odgórnie wyznaczonymi zadaniami; dziś każdy element odbudowy auta wynika wyłącznie z jego własnej decyzji i własnych rąk. Odbudowa zajęła mu miesiące. Prostował blachy, czyścił części silnika i doprowadził do tego, że stary sześciocylindrowy motor znów pracuje. Dla Schmidta to coś więcej niż hobby, określa to wprost jako pasję.

Pięćdziesiąt aut przed zamkiem w Schwerinie

Efekt tej pracy będzie można zobaczyć na żywo. Od 14 do 16 sierpnia odbędzie się pierwsze w historii spotkanie modeli BMW i EMW 340 zorganizowane w Schwerinie. Na Alter Garten, w bezpośrednim sąsiedztwie zamku, ustawi się około pięćdziesięciu pojazdów z okresu powojennego. Schmidt sam zabiegał o organizację zjazdu właśnie w tym mieście, chcąc pokazać reszcie środowiska EMW, jak wygląda okolica, w której mieszka.

Czytaj także: Zapomniane Kie z lat 90. jako oldtimery: Sephia, Sportage, Elan i inne klasyki, które przetrwały mimo wszystko

Grupa entuzjastów EMW nie jest oficjalnym klubem w formalnym sensie. To luźne środowisko prywatnych właścicieli, którzy spotykają się co dwa lata w różnych miejscach w Niemczech. Wcześniej zjazdy odbywały się w Eisenach i w Berlinie, teraz po raz pierwszy kolej na Schwerin.

Ile zachowało się egzemplarzy modelu 340

Skala produkcji tego modelu w porównaniu z liczbą zachowanych egzemplarzy dobrze pokazuje, jak rzadkie są dziś te samochody. Poniższe dane opierają się na szacunkach Schmidta, nie na oficjalnych rejestrach, co warto mieć na uwadze, oceniając ich dokładność.

Parametr Wartość
Wyprodukowane egzemplarze łącznie ok. 16 000
Zachowane egzemplarze dziś (szacunek Schmidta) ok. 130
Zarejestrowane w Niemczech (szacunek Schmidta) ok. 80
Napęd silnik sześciocylindrowy

Egzemplarz Schmidta wyróżnia się kolorem. Jego EMW 340-2 jest biały, a jak wyjaśnia właściciel, biel była wówczas barwą zarezerwowaną dla pojazdów służbowych. Ten konkretny samochód służył niegdyś w policji kryminalnej w Halle.

Reparacje wojenne i powrót najstarszego egzemplarza

Szczególną atrakcją zjazdu będzie prezentacja najstarszego znanego egzemplarza BMW 340, oznaczonego numerem produkcyjnym 15. Ten konkretny samochód trafił niegdyś do Rosji jako świadczenie reparacyjne. Reparacje powojenne polegały na tym, że Związek Radziecki wywozył z radzieckiej strefy okupacyjnej maszyny, pojazdy i inne dobra materialne jako odszkodowanie za straty wojenne poniesione przez ZSRR. Właśnie w takich okolicznościach jeden z pierwszych wyprodukowanych egzemplarzy BMW 340 opuścił Niemcy. Wrócił na początku lat 90., został odrestaurowany i dziś stoi w Wismarze, nadal jeżdżąc.

Trasa zjazdu i sporna geografia Meklemburgii

Program spotkania w Schwerinie nie ogranicza się do wystawy na Alter Garten. Uczestnicy wybiorą się na rejs statkiem, zwiedzą miasto z przewodnikiem, a sobotę spędzą na trasie objazdowej prowadzącej przez Pinnow i Dobbertin aż do Sternberga, z przystankiem na kawę u lokalnego rolnika.

Schmidt zapowiada, że trasa poprowadzi przez Sternberger Burg, którą określa jako najwyższe wzniesienie Meklemburgii-Pomorza Przedniego z dziesięcioprocentowym wzniesieniem. To jednak błąd: faktycznie najwyższym naturalnym wzniesieniem tego landu jest Helpter Berg, osiągający 179,2 metra. Strome podjazdy robią jednak wrażenie na kierowcach powojennych klasyków, co w kontekście zjazdu ma większe znaczenie praktyczne niż geograficzna precyzja.

Przyjaźń odnaleziona po zjednoczeniu Niemiec

Schmidt nie działa sam. Wspiera go Dieter Janko z Boldeli, kolega jeszcze z czasów nauki w KIW „Vorwärts”. Obaj stracili ze sobą kontakt, a odnaleźli się dopiero po zjednoczeniu Niemiec, dzięki wspólnej fascynacji zabytkową motoryzacją. Dziś razem naprawiają i pomagają sobie przy kolejnych projektach. Jak przyznaje Janko, całe przygotowania do zjazdu w Schwerinie Schmidt zrobił samodzielnie, a on sam był jedynie „cieniem, który trochę pomaga”.

To zresztą jeden z charakterystycznych wątków tego środowiska: znajomości zawiązane przed 1989 rokiem, zerwane przez zmiany systemowe i odnowione po zjednoczeniu, tym razem już nie przez wspólne miejsce pracy, lecz przez wspólną pasję do aut, które pamiętają tamte czasy.

Najczęściej zadawane pytania

Co to jest EMW 340?

To model samochodu produkowany w zakładzie w Eisenach, pierwotnie jako BMW 340 od 1949 roku, a od 1952 roku pod nazwą EMW, po sporze o prawa do marki między zakładem w radzieckiej strefie okupacyjnej a zachodnioniemieckim BMW. Wyprodukowano łącznie około 16 tysięcy egzemplarzy.

Ile egzemplarzy EMW 340 zachowało się do dziś?

Według szacunków Torstena Schmidta, jednego z organizatorów sierpniowego zjazdu, zachowało się około 130 sztuk, z czego zarejestrowanych w Niemczech jest około 80. Są to dane szacunkowe, a nie wynik oficjalnej inwentaryzacji.

Kiedy i gdzie odbędzie się zjazd EMW 340 w Schwerinie?

Pierwsze spotkanie modeli BMW/EMW 340 w Schwerinie zaplanowano od 14 do 16 sierpnia, na Alter Garten przed zamkiem, z udziałem około 50 zabytkowych pojazdów.

Jaki silnik ma EMW 340?

Auto napędza sześciocylindrowy silnik.

Źródło: Wikimedia Commons (Public domain)


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępni

Zobacz też

Więcej
Przeczytaj

Renault 4: jak proste auto dla rolnika i mieszczanki stało się jednym z najdłużej produkowanych samochodów w historii

Renault 4 powstał jako odpowiedź na Citroëna 2CV – miał być autem dla rolnika, mieszczanki i rodziny jednocześnie. Przez ponad trzy dekady wyprodukowano ponad 8 milionów egzemplarzy w dwudziestu fabrykach na czterech kontynentach. Dziś uznaje się go za pierwszy masowo produkowany hatchback na świecie i jeden z siedemnastu najdłużej produkowanych modeli w historii motoryzacji.

Hybrydy, liftingi i elektryki w testach samochodów – co naprawdę zmieniło się na rynku?

Analiza testów samochodów z moto.infor.pl pokazuje, że hybrydy i elektryki stanowią już ponad połowę testowanych modeli. Sprawdzamy, co to oznacza dla kupującego, dlaczego liftingi kryją więcej zmian niż widać i które pytania testy samochodowe rzadko zadają wprost.

Mercedes C400 4Matic: elektryczna klasa C wchodzi drogo, ale z rozmachem

Elektryczny Mercedes C400 4Matic kosztuje ponad 67 tysięcy euro i wchodzi na rynek wyłącznie jako mocna, droga wersja szczytowa. To świadoma strategia: Stuttgart odpowiada na presję chińskiej konkurencji i BMW, wybierając lukratywny segment biznesowy zamiast walki ceną. 490 KM, zasięg do 800 km w normie i zawieszenie pneumatyczne – ale czy ta kombinacja uzasadnia cenę wyższą o ponad 12 tysięcy euro od spalinowego C200?

Volkswagen: mit auta dla ludu, 630 sztuk cywilnych i fabryka ocalona przez pragmatyzm

Garbus miał być autem dla każdego Niemca, ale przed wojną w wersjach cywilnych opuściło fabrykę zaledwie 630 pojazdów, wytworzonych z udziałem pracy przymusowej. Prawdziwy sukces Volkswagena zaczął się dopiero w 1945 roku, gdy brytyjskie wojsko ocaliło zakład przed rozbiórką z czysto pragmatycznych powodów. To historia obietnicy, która nie doszła do skutku w warunkach, dla których była tworzona, i globalnego koncernu, który zbudował się na jej powojennych gruzach.