Ile euro kosztuje każdy kilometr zasięgu Twojego elektryka? ADAC porównał wszystkie dostępne modele tym jednym wskaźnikiem. Tesla Model 3 wygrywa z wynikiem 60 euro za km, ale ranking kryje zaskoczenia – i ważne lekcje dla polskiego kupującego.
ADAC przetestował sześć elektryków wyposażonych w funkcję V2L, czyli oddawania prądu z baterii do zewnętrznych urządzeń. Moc ciągła 3,4–3,7 kW wystarczy do zasilenia większości narzędzi i sprzętów turystycznych, ale zakaz używania przy deszczu, ukryty pobór do 500 W przez sam układ elektroniczny i braki w ergonomii pokazują, że technologia ma jeszcze sporo do nadrobienia.
Rozpiętość zużycia energii między najoszczędniejszym a najbardziej energożernym elektrykiem w testach ADAC sięga ponad 16 kWh na 100 km – ponad dwukrotna różnica, która bezpośrednio przekłada się na koszty ładowania. Liderem zasięgu jest Mercedes CLA EQ z wynikiem 740 km, choć jego bateria 85 kWh nie jest rekordowo duża. Nawet Renault R5 z akumulatorem 52 kWh przejeżdża 345 km. Zestawienie ADAC pokazuje, że wybór elektryka przez pryzmat samej pojemności baterii to błąd – efektywność napędu liczy się co najmniej tak samo.
ADAC wskazuje najlepsze auta dla seniorów – zarówno nowe, jak i używane. Sprawdź konkretne kryteria (wysokość siedziska 47–66 cm, próg bagażnika, widoczność), modele elektryczne (BMW iX1, Volvo XC40, Hyundai Kona Electric, Škoda Elroq) oraz praktyczną listę pytań do sprawdzenia podczas jazdy próbnej.
Testy ADAC z 2026 roku ujawniają przepaść między elektrykami: zużycie energii waha się od 13,4 do 29,7 kWh/100 km, co przy typowym przebiegu oznacza ponad 1900 zł różnicy w kosztach rocznych. Sprawdzamy, co wyniki lidera – Mercedesa CLA z zasięgiem 740 km – oraz małych modeli jak Renault R5 (345 km) oznaczają dla polskiego kierowcy planującego trasy Warszawa–Gdańsk czy Kraków–Wrocław.
Analiza testów samochodów z moto.infor.pl pokazuje, że hybrydy i elektryki stanowią już ponad połowę testowanych modeli. Sprawdzamy, co to oznacza dla kupującego, dlaczego liftingi kryją więcej zmian niż widać i które pytania testy samochodowe rzadko zadają wprost.
EMW 340 Torstena Schmidta jeszcze niedawno był stertą złomu. Dziś lśni bielą i w sierpniu stanie przed zamkiem w Schwerinie, na pierwszym w historii zjeździe modeli BMW i EMW 340. To nie tylko pokaz zabytkowych aut, lecz lekcja powojennej historii przemysłowej Niemiec zapisana w blasze i chromie.
Elektryczny Mercedes C400 4Matic kosztuje ponad 67 tysięcy euro i wchodzi na rynek wyłącznie jako mocna, droga wersja szczytowa. To świadoma strategia: Stuttgart odpowiada na presję chińskiej konkurencji i BMW, wybierając lukratywny segment biznesowy zamiast walki ceną. 490 KM, zasięg do 800 km w normie i zawieszenie pneumatyczne – ale czy ta kombinacja uzasadnia cenę wyższą o ponad 12 tysięcy euro od spalinowego C200?
Garbus miał być autem dla każdego Niemca, ale przed wojną w wersjach cywilnych opuściło fabrykę zaledwie 630 pojazdów, wytworzonych z udziałem pracy przymusowej. Prawdziwy sukces Volkswagena zaczął się dopiero w 1945 roku, gdy brytyjskie wojsko ocaliło zakład przed rozbiórką z czysto pragmatycznych powodów. To historia obietnicy, która nie doszła do skutku w warunkach, dla których była tworzona, i globalnego koncernu, który zbudował się na jej powojennych gruzach.