Ranking elektryków do 60 tys. euro według AUTO BILD: co Polak powinien wiedzieć przed zakupem?

Niemcy przetestowali szesnaście elektrycznych aut w przedziale do sześćdziesięciu tysięcy euro i wskazali te, które najlepiej sprawdzają się w roli samochodu podróżnego. Na podium stanęły Skoda, Tesla i Mercedes, ale diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach. Dla polskiego kupującego kontekst tych wyników jest równie ważny jak same liczby.

Najważniejsze:

  • Zwycięzcą testu magazynu AUTO BILD została Skoda Elroq 85 z oceną 1,5, nie dzięki rekordom, lecz dzięki braku słabych stron i cenie wyraźnie poniżej górnej granicy porównania.
  • Trzy modele, obie wersje Tesli Model 3 oraz Mercedes z serii CLA z elektrycznym napędem, uzyskały identyczną notę 1,6 i zajęły miejsca od drugiego do czwartego; różnice między nimi to kwestia preferencji, nie przewagi jednego auta.
  • Wyniki zasięgowe należy interpretować ostrożnie: Skoda była testowana przy silnym mrozie, co bezpośrednio obniżyło jej wynik, polscy kierowcy przez sporą część roku będą pracować w analogicznych warunkach.
  • Kia EV2 z akumulatorem o pojemności 42,2 kWh znalazła się wyżej niż kilka modeli z bateriami ponad siedemdziesięciokilowatogodzinnymi, efektywność energetyczna bywa ważniejsza niż sama pojemność.
  • Kia EV4 wskazana została jako propozycja oferująca najlepszy stosunek możliwości do ceny w całym zestawieniu.

Sześćdziesiąt tysięcy euro, dla kogo to „normalny” budżet?

Górna granica porównania to sześćdziesiąt tysięcy euro. Dla polskiego kupującego ta kwota plasuje się daleko powyżej średniej ceny nowego samochodu kupowanego przez Kowalskiego. Przeliczając po kursach obowiązujących w czerwcu 2026 roku, mówimy o wydatku przekraczającym znaczną sumę, a to poziom, który bez finansowania firmowego lub leasingu operacyjnego pozostaje poza zasięgiem zdecydowanej większości prywatnych nabywców.

Nie bez przyczyny AUTO BILD wprost wymienia wśród docelowych odbiorców tego segmentu nabywców flotowych i firmowych. To właśnie dla nich miesięczna rata leasingu operacyjnego rozkłada taki koszt na akceptowalną kwotę, a niższe koszty eksploatacji elektryka względem auta spalinowego dodatkowo poprawiają rachunek ekonomiczny. Prywatny kupujący powinien natomiast śledzić ten segment choćby dlatego, że ceny używanych egzemplarzy widoczne w zestawieniu AUTO BILD są w wielu przypadkach znacząco niższe od cen nowych, nawet przy modelach z pierwszej piątki.

Czytaj także: Elektryk do 60 000 euro: Skoda Elroq 85 triumfuje w teście Auto Bild, ale Tesla bije ją zasięgiem. Co to znaczy dla polskiego kierowcy?

Pamiętać, że ceny podawane przez AUTO BILD to cenniki rynku niemieckiego. Na polskim rynku finalna kwota może odbiegać od tych wartości ze względu na różnice kursowe, lokalne opłaty oraz dostępność konkretnych wersji wyposażenia. Przed podjęciem decyzji bezwzględnie należy sprawdzić cenniki u krajowych importerów.

Pełna klasyfikacja szesnastu testowanych modeli

Poniższa tabela przedstawia wszystkie testowane samochody wraz z ocenami według niemieckiej skali (jeden oznacza wynik najlepszy) oraz cenami katalogowymi podanymi przez AUTO BILD w euro.

Miejsce Model Ocena Cena katalogowa (EUR)
1 Skoda Elroq 85 1,5 43 900
2 Tesla Model 3 (napęd tylny, standardowy zasięg) 1,6 36 990
3 Tesla Model 3 (napęd tylny, maksymalny zasięg) 1,6 44 990
4 Mercedes-Benz CLA z napędem elektrycznym (CLA 250+) 1,6 55 727,70
5 Skoda Enyaq RS 1,6 58 900
6 Kia EV2 (akumulator 42,2 kWh) 1,7 31 290
7 Skoda Elroq RS 1,7 53 050
8 Kia EV4 (akumulator 81,4 kWh) 1,8 43 240
9 VW ID.3 1,8 44 025
10 Cupra Born VZ 1,8 52 770
11 VW ID.4 GTX 1,8 55 555
12 Hyundai Ioniq 5 (84 kWh, napęd na cztery koła) 1,8 59 400
13 Lynk & Co 02 1,9 35 995
14 Mazda 6e EV (akumulator 68,8 kWh) 1,9 44 900
15 Kia EV3 (akumulator 81,4 kWh) 1,9 48 690
16 BMW iX1 xDrive30 1,9 55 900

Rzuca się w oczy, że miejsca od drugiego do piątego łączy identyczna nota 1,6 dla czterech różnych samochodów. Wybór między Teslą, Mercedesem a Enyaqiem RS to więc nie kwestia obiektywnej przewagi jednego modelu, lecz indywidualnych priorytetów: ceny zakupu, stylu jazdy, dostępu do sieci ładowania lub preferencji co do wnętrza.

Zwycięzca bez słabego punktu: Skoda Elroq 85

Skoda Elroq 85 wygrała porównanie nie dlatego, że w jakiejś kategorii pobiła rywali rekordowym wynikiem. AUTO BILD wskazuje, że ten model po prostu nie ma wyraźnej piętki achillesowej: przestronne wnętrze, czytelna obsługa, zawieszenie nastawione na komfort i cena katalogowa wyraźnie poniżej pięćdziesięciu tysięcy euro złożyły się na najwyższą notę spośród wszystkich szesnastu kandydatów.

Dla polskiego kierowcy szczególnie istotny jest kontekst zasięgowy. Zmierzony podczas testu zasięg był wyraźnie niższy niż wynikałoby to z pojemności akumulatora, co trzeba odczytywać z adnotacją: pomiar odbył się w warunkach zimowych, a zwiększone zużycie energii wynikało właśnie z mrozu, nie z ograniczeń konstrukcji.

Czytaj także: Smart #5 Summit Edition kontra błoto i hak: czy elektryczny SUV za mniej niż 60 000 euro sprawdzi się na polskim gospodarstwie?

To ma bezpośrednie przełożenie na polskie realia. Polska zima potrafi trwać od listopada do marca, czyli kierowca elektryka przez dobrych kilka miesięcy w roku będzie pracować w warunkach zbliżonych do tych testowych. Trzysta kilometrów zasięgu zimą to nie wypadek przy pracy, to normalny scenariusz, który należy uwzględnić planując ładowania na trasie.

Na tle Tesli i Mercedesa Elroq oferuje mniej technologicznego polotu, za to więcej przestrzeni i lepszą relację ceny do możliwości. Kto jeździ głównie po Polsce i ceni przewidywalność, dostanie tutaj solidny kompromis. Kto priorytetyzuje efektywność energetyczną lub rozbudowany ekosystem ładowania, powinien spojrzeć na miejsca drugie i trzecie.

Tesla Model 3: dwa warianty, jeden priorytet, efektywność

Obie wersje Tesli Model 3, z zasięgiem standardowym i maksymalnym, uzyskały identyczną notę 1,6 i zajęły miejsca drugie i trzecie. AUTO BILD wyróżnia je przede wszystkim ze względu na efektywność energetyczną. Dla kogoś, kto regularnie pokonuje trasy między polskimi miastami, mniej przystanków na ładowanie to realny zysk czasu, a nie tylko sucha statystyka.

Czytaj także: Używany elektryk: jak nie przepłacić i na co uważać przy zakupie

W Polsce, gdzie infrastruktura ładowania jest wciąż rozwinięta nierównomiernie, z wyraźną przewagą dużych miast i głównych korytarzy autostradowych, dostęp do rozbudowanej sieci ładowania ma konkretne znaczenie przy planowaniu trasy.

Zestawiając Elroka z Teslą Model 3, wybór sprowadza się do dylematu między większą przestrzenią i komfortem a niższym zużyciem i sprawniejszą siecią ładowania. Żadna z tych wartości nie jest obiektywnie lepsza, wszystko zależy od tego, jak i gdzie ktoś jeździ.

Mercedes CLA z elektrycznym napędem: technologia w cenie premium

Czwarte miejsce przypadło Mercedesowi z elektrycznym napędem z serii CLA, w wariancie oznaczonym jako CLA 250+. To najdroższy samochód spośród czterech wyróżnionych przez AUTO BILD, z ceną katalogową przekraczającą pięćdziesiąt pięć tysięcy euro. AUTO BILD opisuje go jako model stawiający na przewagę technologiczną, w odróżnieniu od Elroka skupionego na użyteczności. Nota 1,6 plasuje go na równi z Teslą, ale w innym segmencie cenowym, za podobny wynik testowy trzeba zapłacić znacznie więcej.

Mały akumulator, dobry wynik: lekcja od Kii EV2

AUTO BILD opisuje omawiany segment jako taki, w którym typowa pojemność baterii przekracza siedemdziesiąt kilowatogodzin. Rzeczywiście, większość aut w zestawieniu spełnia ten warunek. Wyjątkiem jest Kia EV2 z akumulatorem o pojemności 42,2 kWh, która mimo to zajęła szóste miejsce z oceną 1,7, wyżej niż dziewięć modeli wyposażonych w znacznie większe baterie.

To ważny sygnał dla kupujących: pojemność akumulatora to tylko jeden ze składników równania. Liczy się też to, jak sprawnie auto zarządza energią. Kia EV2 jest przy tym wyraźnie tańsza od większości rywali, cena katalogowa poniżej trzydziestu dwóch tysięcy euro czyni z niej osobny przypadek w tym porównaniu, skierowany do innego profilu kupującego niż modele z czołówki.

Lynk & Co 02: marka praktycznie niedostępna na polskim rynku

Na miejscu trzynastym znalazł się model marki Lynk & Co, chińsko-szwedzkiego projektu z grupy Geely, do której należy też Volvo. AUTO BILD sygnalizuje wprost, że auto nie jest dostępne w standardowej sprzedaży. Marka działa przede wszystkim w modelu subskrypcyjnym, a jej obecność w Polsce jest marginalna, zarówno jeśli chodzi o liczbę salonów, jak i faktyczną dostępność samochodów. Nota plasuje ten model w dolnej połowie zestawienia, co w połączeniu z ograniczoną dostępnością sprawia, że polskim czytelnikom pozostaje on raczej ciekawostką rynkową niż realną opcją zakupową.

Kia dominuje liczebnością, Skoda jakością

Patrząc na obecność marek w całym zestawieniu: Kia pojawia się trzy razy, na miejscach szóstym, ósmym i piętnastym, obejmując trzy różne segmenty cenowe i rozmiarowe. Skoda figuruje na miejscach pierwszym, piątym i siódmym, przy czym dwa z trzech jej modeli mieszczą się w górnej połowie stawki. Tesla ma dwa samochody w pierwszej trójce. Żadna marka nie zdominowała rankingu w sposób rozstrzygający, czołówka jest wyrównana, a różnica między pierwszym a piątym miejscem to zaledwie jedna dziesiąta punktu na skali ocen.

Propozycja cena–możliwości: Kia EV4

Osobno od czołówki AUTO BILD wyróżnia Kię EV4 jako model oferujący najlepszy stosunek możliwości technicznych do ceny w całym zestawieniu. Akumulator o pojemności 81,4 kWh przy cenie katalogowej poniżej czterdziestu czterech tysięcy euro to kombinacja, której większość droższych rywali nie potrafi pobić. Dla kupującego, który nie szuka najwyższej noty testowej, lecz rozsądnego kompromisu między zasięgiem a kwotą na fakturze, EV4 jest wyraźnym sygnałem do bliższego przyjrzenia się tej ofercie.

Dla kogo są te samochody?

AUTO BILD wskazuje trzy grupy odbiorców tego segmentu:

  • Osoby dojeżdżające codziennie na dłuższych dystansach, dla których zasięg i szybkość ładowania przekładają się bezpośrednio na komfort i czas.
  • Rodziny poszukujące jednego auta, które sprawdzi się zarówno w codziennej eksploatacji, jak i podczas dłuższego wyjazdu.
  • Kierowcy, którzy świadomie rezygnują z silnika spalinowego, ale nie chcą robić ustępstw w kwestii przestrzeni, wyposażenia ani komfortu jazdy.

W polskich realiach naturalnym uzupełnieniem tej listy są nabywcy firmowi i floty. Dla przedsiębiorcy elektryczny samochód w leasingu operacyjnym oznacza rozkładanie wysokiego kosztu zakupu na miesięczne raty, a jednocześnie niższe koszty eksploatacyjne w porównaniu z odpowiednikiem spalinowym. To właśnie ten model finansowania sprawia, że segment do sześćdziesięciu tysięcy euro jest w Polsce znacznie bardziej dostępny dla firm niż dla indywidualnych kupujących gotówkowych.

Najczęściej zadawane pytania

Która marka najlepiej wypadła w całym zestawieniu?

Skoda ma jedyny model z najwyższą notą i łącznie trzy auta w zestawieniu, z czego dwa w górnej połowie stawki. Tesla umieściła oba swoje modele w pierwszej trójce. Żadna marka nie zdominowała rankingu jednoznacznie, różnice między czołowymi modelami różnych producentów są minimalne.

Czy ceny podane w teście AUTO BILD obowiązują w Polsce?

Nie, wszystkie kwoty to ceny katalogowe dla rynku niemieckiego. W Polsce finalna cena może się różnić ze względu na kursy walut, lokalne opłaty importowe oraz dostępność konkretnych wersji wyposażenia. Przed zakupem warto sprawdzić aktualne cenniki u krajowych importerów poszczególnych marek.

Dlaczego zasięg zwycięskiej Skody był niższy niż wynikałoby to z pojemności akumulatora?

Test odbył się w warunkach zimowych. Mróz znacząco obniża efektywność akumulatorów litowo-jonowych, a wynik jest zaniżony przez warunki pogodowe, nie przez ograniczenia techniczne samochodu. Polscy kierowcy przez kilka miesięcy w roku jeżdżą w zbliżonych warunkach, co warto uwzględnić planując zakup.

Czy Kia EV2 z małym akumulatorem to pomyłka w zestawieniu elektrycznych aut podróżnych?

Nie tyle pomyłka, ile świadomy wyjątek. AUTO BILD opisuje segment jako zdominowany przez baterie powyżej siedemdziesięciu kilowatogodzin i taka jest norma dla większości testowanych modeli. Kia EV2 jest wyraźnie mniejsza, tańsza i ma skromniejszy akumulator, a mimo to wyprzedziła szereg modeli z większymi bateriami, dowodząc, że efektywność energetyczna i zarządzanie baterią bywają ważniejsze niż jej surowa pojemność.

Czy Lynk & Co 02 jest dostępny w Polsce?

Praktycznie nie. AUTO BILD sygnalizuje brak standardowej dostępności tego modelu, a marka działa głównie w formule subskrypcyjnej ze śladową obecnością na polskim rynku. Dla polskiego kupującego to raczej informacja curiosa niż realna opcja zakupowa.

Fot. © M 93 / Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0 de)


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępni

Zobacz też

Więcej
Przeczytaj

Renault 4: jak proste auto dla rolnika i mieszczanki stało się jednym z najdłużej produkowanych samochodów w historii

Renault 4 powstał jako odpowiedź na Citroëna 2CV – miał być autem dla rolnika, mieszczanki i rodziny jednocześnie. Przez ponad trzy dekady wyprodukowano ponad 8 milionów egzemplarzy w dwudziestu fabrykach na czterech kontynentach. Dziś uznaje się go za pierwszy masowo produkowany hatchback na świecie i jeden z siedemnastu najdłużej produkowanych modeli w historii motoryzacji.

Hybrydy, liftingi i elektryki w testach samochodów – co naprawdę zmieniło się na rynku?

Analiza testów samochodów z moto.infor.pl pokazuje, że hybrydy i elektryki stanowią już ponad połowę testowanych modeli. Sprawdzamy, co to oznacza dla kupującego, dlaczego liftingi kryją więcej zmian niż widać i które pytania testy samochodowe rzadko zadają wprost.

Ze złomowiska przed zamek: EMW 340 i historia powojennej motoryzacji NRD

EMW 340 Torstena Schmidta jeszcze niedawno był stertą złomu. Dziś lśni bielą i w sierpniu stanie przed zamkiem w Schwerinie, na pierwszym w historii zjeździe modeli BMW i EMW 340. To nie tylko pokaz zabytkowych aut, lecz lekcja powojennej historii przemysłowej Niemiec zapisana w blasze i chromie.

Mercedes C400 4Matic: elektryczna klasa C wchodzi drogo, ale z rozmachem

Elektryczny Mercedes C400 4Matic kosztuje ponad 67 tysięcy euro i wchodzi na rynek wyłącznie jako mocna, droga wersja szczytowa. To świadoma strategia: Stuttgart odpowiada na presję chińskiej konkurencji i BMW, wybierając lukratywny segment biznesowy zamiast walki ceną. 490 KM, zasięg do 800 km w normie i zawieszenie pneumatyczne – ale czy ta kombinacja uzasadnia cenę wyższą o ponad 12 tysięcy euro od spalinowego C200?