Elektryczny Renault Twingo w teście ADAC: sympatyczny, praktyczny i z wyraźnymi granicami możliwości

Nowy Renault Twingo trafił do testu niemieckiego klubu motoryzacyjnego ADAC jako w pełni elektryczny samochód czwartej generacji. Retro stylistyka, znana już z modeli R4 i R5, ma budzić sympatię, i testerzy przyznają, że to się udaje. Jednocześnie test pokazuje, gdzie kończą się możliwości małego miejskiego elektryka.

Najważniejsze:

  • Elektryczny Twingo kosztuje od 19 990 euro w podstawowej wersji Evolution; testowany wariant Techno zaczyna się od 21 590 euro, to jedna z najniższych cen wśród elektrycznych aut miejskich w Europie
  • W teście ADAC zużycie energii wyniosło wyraźnie więcej niż deklarowane przez Renault według cyklu WLTP
  • Zasięg na jednym ładowaniu wyniósł w teście wyraźnie mniej niż wskazuje deklaracja producenta, a widoczność do tyłu ADAC ocenia jako wyraźnie ograniczoną
  • Auto oferuje bogatą zmienność wnętrza, ale brakuje funkcji Auto Hold i trybu swobodnego toczenia bez rekuperacji

Kultowy rodowód, nowe wcielenie, i polskie tło

Pierwszy Twingo pojawił się na rynku w 1992 roku jako małe miejskie auto bez ambicji sportowych, za to z charakterystycznymi okrągłymi reflektorami przypominającymi oczy. Jak przypomina ADAC, model ten był lubiany zarówno jako praktyczny drugi samochód w rodzinie, jak i pierwsze auto po zdanym egzaminie na prawo jazdy. W Polsce Twingo pierwszej generacji cieszył się sporą popularnością właśnie w tej drugiej roli, trafiał do młodych kierowców ceniących niski koszt utrzymania i łatwość parkowania w zatłoczonych centrach miast. Nowa, czwarta generacja trafiła na rynek w 2026 roku wyłącznie jako pojazd w pełni elektryczny i wyłącznie w wersji pięciodrzwiowej.

To odróżnia nowego Twingo od pierwowzoru, który nie miał tylnych drzwi i mierzył 3,43 metra długości. Obecna generacja urosła do 3,79 metra, głównie za sprawą dwóch dodatkowych drzwi do tylnej kanapy. Z przodu auto wciąż mruga charakterystycznymi okrągłymi światłami, z tyłu ma wyraziste lampy, ale patrzone z boku sprawia wrażenie znacznie bardziej dorosłego pojazdu niż protoplasta sprzed ponad trzech dekad.

Cena jako główny argument, gdzie Twingo wypada na tle rywali?

Według ADAC to właśnie cena jest kluczowym atutem nowego Twingo. Wersja podstawowa Evolution zaczyna się od 19 990 euro, a testowany wariant Techno kosztuje minimum 21 590 euro. Egzemplarz testowy z dodatkowym wyposażeniem wyceniono na 23 840 euro.

Spośród nielicznych elektrycznych aut miejskich dostępnych dziś w Europie poniżej lub blisko 25 000 euro konkurencję stanowią: Citroën ë-C3, Dacia Spring, Fiat Grande Panda, Hyundai Inster oraz Leapmotor T03. Dacia Spring to najtańszy z rywali, startuje wyraźnie poniżej Twingo, ale oferuje mniejszy zasięg i uboższą listę wyposażenia. Citroën ë-C3 jest porównywalny cenowo. W tym towarzystwie Twingo zajmuje pozycję środkową: nie jest najtańszy, ale oferuje jeden z najlepszych stosunków praktyczności do ceny w segmencie.

Ciekawostką jest droga, jaką przeszedł ten model zanim trafił do salonów. Zaprojektowano go we Francji, opracowano technicznie w Chinach, a produkcja odbywa się w słoweńskiej fabryce Renault w Novo Mesto, gdzie powstaje też Clio. Trudno więc mówić o czysto francuskim rodowodzie, mimo francuskiej marki na masce.

Wnętrze stawia na praktyczność

Kolorystyka nadwozia ma budować pozytywne skojarzenia: oprócz standardowego czarnego, srebrnego i białego, Twingo dostępny jest w żółtym, czerwonym i zielonym lakierze. We wnętrzu testerzy chwalą przejrzysty kokpit, ale zwracają uwagę na słabą widoczność do tyłu. Szerokie słupki C, mała tylna szyba, zagłówki oraz umiejscowienie trzeciego światła stopu ograniczają pole widzenia kierowcy, dlatego kamera cofania i tylne czujniki parkowania stają się w praktyce niemal koniecznością.

Największym atutem kabiny jest zmienność przestrzeni. Tylna kanapa przesuwa się o 17 centymetrów, co pozwala odpowiednio zwiększyć bagażnik lub zapewnić więcej miejsca na kolana dla dwóch dorosłych pasażerów z tyłu. Przy czterech osobach na pokładzie i bagażu trzeba szukać kompromisu między przestrzenią na nogi a miejscem na rzeczy.

Czytaj także: ADAC wskazał najlepsze małe auta 2025/26 – czy warto je rozważyć zamiast większego samochodu?

Na desce rozdzielczej znajduje się dodatkowa otwarta półka. Renault i ADAC różnie mierzą pojemność bagażnika, co pokazuje poniższe zestawienie.

Konfiguracja Pojemność
Deklaracja Renault do 305 litrów
Pod osłoną bagażnika (pomiar ADAC) 175 litrów
Bez osłony, kanapa w pozycji podniesionej, do dachu ok. 225 litrów
Złożone oparcia kanapy, do dolnej krawędzi szyb 480 litrów
Złożone oparcia kanapy, załadunek pod dach 870 litrów

Jak jeździ elektryczny Twingo

Silnik elektryczny napędzający przednią oś oferuje 60 kW, czyli 82 konie mechaniczne. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 12,1 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 130 km/h. Na papierze te wartości wyglądają skromnie, ale w mieście i na drodze krajowej silnik zapewnia wystarczającą dynamikę. ADAC podkreśla, że napęd pracuje cicho, bez wibracji i harmonijnie, a dostępny od razu moment obrotowy sprawia, że ruszanie odczuwalne jest jako żwawe.

Przy wyższych prędkościach rezerwy mocy wyraźnie maleją, co w połączeniu z ograniczoną prędkością maksymalną potwierdza charakter auta jako miejskiego samochodu, ewentualnie drugiego pojazdu w gospodarstwie domowym, a nie długodystansowego wojażera.

Rekuperację, czyli odzyskiwanie energii podczas hamowania silnikiem, można regulować w czterech stopniach za pomocą łopatek przy kierownicy. Najmocniejszy poziom pozwala zwolnić aż do zatrzymania, umożliwiając jazdę praktycznie jednym pedałem. Brakuje jednak trybu swobodnego toczenia bez odzysku energii i bez hamowania silnikiem, a także automatycznego dostosowania siły rekuperacji do sytuacji na drodze. Nie ma też funkcji Auto Hold, czyli automatycznego przytrzymania hamulca na postoju bez konieczności trzymania nogi na pedale.

Zawieszenie zestrojono miękko, co zapewnia jak na małe auto niezły komfort na dłuższych nierównościach. Pojedyncze przeszkody, kocie łby i krawężniki przenikają jednak wyraźnie do wnętrza, przy czym tylna oś reaguje mocniej niż przednia. W zakrętach Twingo zachowuje się łagodnie, ale wyraźnie przechyla się na bok. W teście wymijania tył samochodu najpierw odchylał się na zewnątrz, zanim system stabilizacji toru jazdy ESP przywracał kontrolę. Kierownica jest lekka i dość bezpośrednia, co sprawdza się w mieście, ale przy wyższych prędkościach bywa nerwowa, a jej precyzja i informacja zwrotna pozostają umiarkowane.

Zużycie energii wyższe niż deklarowane, co to znaczy dla twojego portfela?

Renault deklaruje zużycie energii według cyklu WLTP, czyli oficjalnej unijnej procedury pomiaru. W mieszanym teście ADAC, uwzględniającym straty przy ładowaniu prądem przemiennym (AC) w warunkach normalnej eksploatacji obejmującej jazdę miejską, trasową i autostradową, zmierzono wyraźnie wyższe zużycie niż wynika z deklaracji producenta.

W praktyce przekłada się to bezpośrednio na koszty i zasięg. Na jednym pełnym ładowaniu ADAC uzyskał zasięg wyraźnie niższy niż deklarowany przez producenta, to wynik, który trzeba brać pod uwagę planując trasy.

Twingo korzysta z baterii litowo-żelazowo-fosforanowej (LFP) o użytecznej pojemności 27,5 kWh. Pełne naładowanie akumulatora wymagało pobrania z sieci 31,2 kWh energii, co oznacza straty ładowania na poziomie około 12 procent. ADAC zaznacza, że w spokojnej jeździe miejskiej, przy niskich prędkościach i łagodnym stylu prowadzenia, realne jest osiągnięcie zużycia bliskiego 10 kWh na 100 kilometrów.

Dla kogo Twingo, dla kogo nie

Elektryczny Twingo sprawdzi się przede wszystkim jako drugi samochód w rodzinie lub miejski pojazd do codziennych dojazdów w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Jego zmienne wnętrze, niski próg cenowy i łatwość manewrowania w mieście to argumenty, które trafiają do konkretnej grupy użytkowników: osób szukających taniego w eksploatacji, zwrotnego i sympatycznego auta na co dzień.

Kto jednak liczy na komfort długich tras, powinien wziąć pod uwagę, że realny zasięg w teście był wyraźnie niższy niż deklarowany, dynamika przy prędkościach autostradowych wyraźnie spada, a brak funkcji Auto Hold może być irytujący w miejskich korkach. Ograniczona widoczność do tyłu wymaga wyposażenia auta w kamerę cofania i czujniki parkowania, bez nich codzienne manewrowanie staje się uciążliwe.

Najczęściej zadawane pytania

Ile kosztuje elektryczny Renault Twingo?

Podstawowa wersja Evolution zaczyna się od 19 990 euro, a testowany przez ADAC wariant Techno od 21 590 euro. Egzemplarz testowy z dodatkowym wyposażeniem kosztował 23 840 euro.

Jaki jest realny zasięg Twingo E-Tech w teście ADAC?

Na jednym pełnym ładowaniu ADAC uzyskał zasięg wyraźnie niższy niż deklarowany przez producenta, przy realnym zużyciu energii w warunkach mieszanej jazdy miejskiej i trasowej wyraźnie wyższym niż deklarowane przez Renault według cyklu WLTP.

Gdzie produkowany jest nowy Twingo?

Model zaprojektowano we Francji, opracowano technicznie w Chinach, a produkcja odbywa się w fabryce Renault w słoweńskim Novo Mesto, gdzie powstaje też Clio.

Jakie są główne wady elektrycznego Twingo według testu ADAC?

ADAC wskazuje na ograniczoną widoczność do tyłu, brak funkcji Auto Hold i trybu swobodnego toczenia bez rekuperacji, a także wyraźny spadek dynamiki i precyzji prowadzenia przy wyższych prędkościach oraz realne zużycie energii istotnie wyższe niż dane producenta.

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.

Fot. materiały producenta (renault.pl)


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępni

Zobacz też

Więcej
Przeczytaj

Mercedes CLA kontra BMW iX3: który elektryk naprawdę nadaje się na długą trasę?

ADAC sprawdził, które elektryki naprawdę nadają się na długą trasę: lider Mercedes CLA Coupé 350 elektryczny osiągnął 1071 km z jednym 20-minutowym ładowaniem, wyprzedzając BMW iX3 o zaledwie 1,1 procent. Osiem modeli spełniło najwyższe kryterium długodystansowe, a zimowe mrozy potrafią wydłużyć czas ładowania nawet o połowę.

Nissan przywiózł na test auta konkurencji i nie żałował. Rogue Hybrid e-Power robi robotę

Nissan przywiózł na prezentację prasową flotę hybrydowych RAV4 od Toyoty i nie żałował. Nowy Rogue Hybrid z systemem e-Power trzeciej generacji to 225 KM, napęd na cztery koła i zużycie paliwa rzędu 5,7 l/100 km i pierwszy od lat produkt Nissana, który naprawdę może zagrozić japońskim rywalami.

Elektryczna pszczoła wraca, ale przez Maroko, nie Mediolan

Trójkołowa Ape zniknęła z włoskich ulic przez unijne przepisy. Teraz Fiat wskrzesza ją pod nazwą Tris, elektryczną, surową i zaskakująco ładowną. Pierwsze testy odbyły się w marokańskiej Casablance. Do Europy pojazd ma trafić w przyszłym roku.

Polityczny gniew, który zmienił motoryzację: historia klasycznego Mini

Mini powstało z kryzysu sueskiego i gniewu szefa BMC na niemieckie mikrosamochody. Rewolucyjny układ Aleca Issigonisa, silnik poprzeczny, napęd na przód, 80% podłogi dla pasażerów, wyznaczył standard dla całej motoryzacji. Ponad 5,38 miliona egzemplarzy w 40 lat, produkcja na 12 rynkach, trzy zwycięstwa w Monte Carlo i osobliwy paradoks: Mini przeżyło własnego następcę.