Mazda CX-60 – europejski kuzyn CX-90, który jako pierwszy w marce dostał wtyczkę

Europejskie salony Mazdy oferują model, który dzieli platformę z północnoamerykańskimi modelami tej samej rodziny, lecz nosi inną nazwę, ma inne wymiary i inaczej skrojony wybór silników. Zanim zapiszesz się na jazdy próbne lub zaczniesz porównywać oferty finansowania, warto wiedzieć, z jakim modelem naprawdę masz do czynienia i co dokładnie możesz kupić tu i teraz.

Najważniejsze:

  • CX-60 jest europejskim przedstawicielem rodziny Large Product Group, tej samej platformy, na której stoi północnoamerykańska CX-90 i CX-70
  • CX-70 to w praktyce CX-90 bez trzeciego rzędu siedzeń; oba modele są przeznaczone na rynek północnoamerykański
  • CX-60 jako pierwsza Mazda w historii oferuje napęd plug-in hybrydowy
  • Przejście na wzdłużny układ silnika i tylnonapędową platformę to świadomy ruch w stronę segmentu premium, co przekłada się na wyższe ceny niż w przypadku CX-5
  • W Europie kupujący wybierają między benzynowym plug-in hybrydem a dwoma poziomami mocy diesla mild hybrid

Ten sam fundament, trzy różne nazwy

Mazda od 2022 roku buduje rodzinę większych SUV-ów na wspólnej platformie określanej jako Large Product Group. To pierwsza w historii japońskiej marki architektura z silnikiem ustawionym wzdłużnie i napędem bazującym na tylnej osi, która umożliwiła też wprowadzenie rzędowych silników sześciocylindrowych. Z tej samej bazy technicznej korzystają trzy modele: europejska CX-60, a w Ameryce Północnej CX-90 i CX-70.

Czytaj także: Ranking elektryków do 60 tys. euro według AUTO BILD: co Polak powinien wiedzieć przed zakupem?

Zależność między modelami na rynku północnoamerykańskim jest prosta: CX-70 to w istocie CX-90 pozbawiona trzeciego rzędu siedzeń. Polskiego kierowcę ta informacja powinna skłonić do refleksji: recenzje CX-90 z amerykańskich serwisów mogą dać wyobrażenie o filozofii marki i jakości wykończenia, ale parametry konkretnego egzemplarza z polskiego salonu będą inne, i trzeba sprawdzić je osobno dla CX-60.

Dlaczego premium oznacza wyższy próg wejścia

Przejście na wzdłużny układ silnika i tylnonapędową platformę nie jest tylko kwestią technicznego prestiżu. Niesie za sobą realne konsekwencje dla kupującego: Mazda otwarcie pozycjonuje tę rodzinę wyżej niż dotychczasowe modele pokroju CX-5, celując w klientów porównujących oferty marek z segmentu premium. Vinesh Bhindi, przedstawiciel Mazda Australia, określił CX-60 mianem „technical tour de force” i „step change for Mazda”, co brzmi jak sygnał, że marka liczy na inne oczekiwania cenowe niż przy poprzednich modelach.

Czytaj także: Kia Sorento plug-in hybrid w teście: czy dopłata 14 tysięcy euro za PHEV ma sens?

W praktyce oznacza to, że ktoś przechodzący z CX-5 na CX-60 powinien liczyć się z wyraźnie wyższym budżetem. Źródło nie podaje konkretnych cen, ale sama zmiana platformy, dodanie napędu plug-in hybrydowego jako opcji i wejście w wyższy segment rynku to wystarczające sygnały, by nie oczekiwać cennika bliskiego poprzednikowi.

PHEV, dwa diesle i pytanie, co wybrać

Europejski kupujący ma do wyboru trzy napędy. Benzynowy plug-in hybrid (e-Skyactiv PHEV) to historyczny moment dla marki, bo CX-60 to pierwsza Mazda w ogóle z opcją napędu plug-in hybrydowego. Źródło nie podaje łącznej mocy układu PHEV, więc nie można jej tu przywołać.

Obok PHEV dostępne są dwa warianty diesla mild hybrid e-Skyactiv D 3.3 o różnych poziomach mocy. Który napęd wybrać? Źródło nie podaje danych o zużyciu paliwa ani cenach, co uniemożliwia porównanie kosztów eksploatacji. Można jednak sformułować ogólną zasadę: diesel w mocniejszym wariancie to opcja dla osób ceniących dynamikę bez konieczności dostępu do ładowarki, natomiast PHEV przemawia do kierowców z możliwością codziennego ładowania i dużym udziałem tras miejskich, gdzie silnik elektryczny pracuje bez udziału spalinowego.

Kokpit zaprojektowany z myślą o personalizacji

Kabina CX-60 składa się z trzech wyświetlaczy: pełnego cyfrowego zestawu wskaźników, przeziernego wyświetlacza head-up na szybie oraz 12,3-calowego ekranu centralnego Mazda Connect obsługiwanego pokrętłem, a nie dotykiem. Ten ostatni wybór projektantów jest celowy, eliminuje konieczność odrywania wzroku od drogi przy każdej operacji na ekranie.

System personalizacji kierowcy działa na trzech poziomach. Kamera szacuje wzrost kierowcy na podstawie pozycji oczu i automatycznie ustawia fotel, kierownicę, wyświetlacz HUD i lusterka. Rozpoznawanie twarzy pozwala zapamiętać indywidualne preferencje dla sześciu osób plus gości. Trzecia funkcja to automatyczne odsuwanie fotela i kierownicy przy wsiadaniu i wysiadaniu, drobiazg, ale doceniany przy dłuższym użytkowaniu. Układ Kinematic Posture Control delikatnie przyhamowuje wewnętrzne tylne koło w zakrętach, ograniczając przechyły nadwozia.

Silniki na poszczególnych rynkach, przegląd

Rynek Wariant napędu Moc
Europa e-Skyactiv PHEV (benzyna, plug-in hybrid) brak danych w źródle
Europa e-Skyactiv D 3.3 diesel mild hybrid brak danych w źródle
Europa e-Skyactiv D 3.3 diesel mild hybrid (wyższy wariant mocy) brak danych w źródle
Japonia 2.5 Skyactiv-G (benzyna, 25S) brak danych w źródle
Japonia 3.3 Skyactiv-D (diesel, XD) brak danych w źródle
Japonia e-Skyactiv D 3.3 diesel mild hybrid (XD-Hybrid) brak danych w źródle
Japonia 2.5 plug-in hybrid (benzyna) brak danych w źródle

Zestawienie pokazuje wyraźnie, że Europa i Japonia to dwa różne podejścia do tej samej platformy. Japonia zachowuje klasyczne silniki benzynowe i diesel bez elektrycznego wspomagania, Europa stawia wyłącznie na zelektryfikowane warianty. Dla kupującego w Polsce oznacza to, że wybiera spośród napędów przyszłościowych, i zapewne droższych w zakupie, choć potencjalnie tańszych w eksploatacji przy odpowiednim stylu jazdy.

Najczęściej zadawane pytania

Czy Mazda CX-90 plug-in hybrid jest dostępna w Polsce?

Nie. CX-90 to model przeznaczony na rynek północnoamerykański. Europejskim odpowiednikiem zbudowanym na tej samej platformie Large Product Group jest CX-60, dostępna w europejskich salonach.

Czym różni się CX-70 od CX-90?

CX-70 to w istocie CX-90 bez trzeciego rzędu siedzeń, oba modele przeznaczone są na rynek północnoamerykański. Słowo „bliźniak” byłoby tu mylące; lepiej mówić o kuzynach, bo różnią się konfiguracją siedzeń i docelowym przeznaczeniem.

Czy warto czekać na CX-60 PHEV, czy lepiej wybrać diesel?

To zależy od stylu użytkowania. PHEV ma sens przy regularnym ładowaniu i dużym udziale jazdy miejskiej. Diesel mild hybrid w mocniejszym wariancie oferuje wyraźnie wyższą moc i sprawdza się na trasach bez dostępu do ładowarek. Źródło nie podaje danych o zużyciu paliwa ani cenach poszczególnych wariantów, więc dokładne porównanie kosztów eksploatacji wymaga sprawdzenia aktualnego cennika u dealera.

Czy CX-60 konkuruje z Audi Q5 czy z modelami z segmentu popularnego?

Mazda świadomie pozycjonuje całą rodzinę Large Product Group w kierunku segmentu premium, co oznacza, że punktem odniesienia są raczej modele pokroju Audi Q5 czy BMW X3 niż kolejna generacja Skody Kodiaq. Sama zmiana platformy na tylnonapędową z silnikiem wzdłużnym to klasyczny ruch producentów premium, nie marek popularnych. Ceny w źródle nie są podane, ale pozycjonowanie marki jest jednoznaczne.

Ile osób może zapamiętać system personalizacji CX-60?

System Driver Personalisation przechowuje ustawienia dla sześciu użytkowników plus dodatkowy profil dla gości. Przy każdym wsiadaniu rozpoznaje twarz kierowcy i automatycznie przywraca jego preferencje dotyczące fotela, kierownicy, lusterek, wyświetlacza HUD, a także ustawień audio i klimatyzacji.

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.

Fot. Vauxford / Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępni

Zobacz też

Więcej
Przeczytaj

Sto lat na papieskiej służbie: jak Mercedes-Benz budował pojazdy dla Watykanu

Wystawa w Watykanie dokumentuje sto lat pojazdów Mercedesa dla papieży. Osiem historycznych aut pokazuje ewolucję od luksusowej limuzyny dla Piusa XI po pancerne papamobile Jana Pawła II i historię zmiany w sposobie, w jaki papież spotyka się z wiernymi.

Warszawa: pierwszy seryjny samochód PRL-u, który nigdy nie dogonił własnego planu

Przez 22 lata FSO wyprodukowała ponad 254 tysiące egzemplarzy warszawy, pierwszego seryjnego samochodu osobowego w powojennej Polsce. Za tą liczbą kryje się historia geopolitycznych kompromisów: zamiast nowoczesnego Fiata 1100 Polska otrzymała przestarzałą radziecką Pobiedę i fabrykę, która przez całą swoją historię wytwarzała mniej niż połowę planowanego wolumenu.

Mercedes CLA kontra BMW iX3: który elektryk naprawdę nadaje się na długą trasę?

ADAC sprawdził, które elektryki naprawdę nadają się na długą trasę: lider Mercedes CLA Coupé 350 elektryczny osiągnął 1071 km z jednym 20-minutowym ładowaniem, wyprzedzając BMW iX3 o zaledwie 1,1 procent. Osiem modeli spełniło najwyższe kryterium długodystansowe, a zimowe mrozy potrafią wydłużyć czas ładowania nawet o połowę.

Nissan przywiózł na test auta konkurencji i nie żałował. Rogue Hybrid e-Power robi robotę

Nissan przywiózł na prezentację prasową flotę hybrydowych RAV4 od Toyoty i nie żałował. Nowy Rogue Hybrid z systemem e-Power trzeciej generacji to 225 KM, napęd na cztery koła i zużycie paliwa rzędu 5,7 l/100 km i pierwszy od lat produkt Nissana, który naprawdę może zagrozić japońskim rywalami.