Zeekr 7GT to elektryczne kombi zaprojektowane w Szwecji i zbudowane w Chinach przez grupę Geely – siostrę Volvo i Polestara. Jego największy atut to moc ładowania sięgająca 450 kW, która według Handelsblatt wyprzedza Audi A6 e-tron, VW ID.7 Tourer, a nawet zapowiadaną Neue Klasse BMW. Cena startowa wynosi 47 990 euro. Na razie auto trafia do Niemiec i jest skierowane głównie do firm – dla polskich nabywców oficjalna sieć jeszcze nie istnieje.
Rhein-Neckar-Zeitung przetestowała Range Rovera: ponad pięć metrów długości, blisko 1,90 metra wysokości i elektryczna premiera zapowiedziana jeszcze na 2026 rok. Co wiemy z testu, a czego źródło nie podaje?
Subaru Uncharted to drugi elektryczny model marki i najtańszy elektryk w jej historii – zbudowany na platformie Toyoty C-HR+, dostępny od 36 990 euro. Kompakt oferowany jest jako jedyny Subaru również z napędem wyłącznie na przód, bez silnika boksera i bez terenowego charakteru w tańszych wersjach. Topowa odmiana 4x4 z mocą 343 KM i sprintem do setki w 5,2 s to jedyna, która zachowuje cokolwiek z DNA dawnego Subaru. Największym atutem każdej wersji jest precyzja prowadzenia; słabą stroną – brak schowka na rękawiczki i frunku pod maską.
Kia EV2 ma cztery metry, cenę od 26 000 euro i wnętrze z przesuwaną kanapą – czyli rozwiązania znane z droższych aut. SZ sprawdziła go w jeździe miejskiej i górskiej. Co to oznacza w praktyce dla polskiego kierowcy i dla kogo ten elektryk ma sens, a dla kogo zdecydowanie nie?
Porsche testuje w Taycanie funkcję e-Shift, która symuluje zmiany biegów w samochodzie elektrycznym. Spiegel przeprowadził jazdę próbną i określił rozwiązanie wprost jako „fałszywą skrzynię biegów". Co stoi za tą decyzją i jak wypada ona na tle podejścia konkurencji?
Analiza testów samochodów z moto.infor.pl pokazuje, że hybrydy i elektryki stanowią już ponad połowę testowanych modeli. Sprawdzamy, co to oznacza dla kupującego, dlaczego liftingi kryją więcej zmian niż widać i które pytania testy samochodowe rzadko zadają wprost.
EMW 340 Torstena Schmidta jeszcze niedawno był stertą złomu. Dziś lśni bielą i w sierpniu stanie przed zamkiem w Schwerinie, na pierwszym w historii zjeździe modeli BMW i EMW 340. To nie tylko pokaz zabytkowych aut, lecz lekcja powojennej historii przemysłowej Niemiec zapisana w blasze i chromie.
Elektryczny Mercedes C400 4Matic kosztuje ponad 67 tysięcy euro i wchodzi na rynek wyłącznie jako mocna, droga wersja szczytowa. To świadoma strategia: Stuttgart odpowiada na presję chińskiej konkurencji i BMW, wybierając lukratywny segment biznesowy zamiast walki ceną. 490 KM, zasięg do 800 km w normie i zawieszenie pneumatyczne – ale czy ta kombinacja uzasadnia cenę wyższą o ponad 12 tysięcy euro od spalinowego C200?
Garbus miał być autem dla każdego Niemca, ale przed wojną w wersjach cywilnych opuściło fabrykę zaledwie 630 pojazdów, wytworzonych z udziałem pracy przymusowej. Prawdziwy sukces Volkswagena zaczął się dopiero w 1945 roku, gdy brytyjskie wojsko ocaliło zakład przed rozbiórką z czysto pragmatycznych powodów. To historia obietnicy, która nie doszła do skutku w warunkach, dla których była tworzona, i globalnego koncernu, który zbudował się na jej powojennych gruzach.