BMW iX3 wygrywa norweski test zasięgu El Prix 2026: 781 km w realu. Co to znaczy dla polskiego kupującego?

Norweski klub motoryzacyjny NAF przeprowadził latem 2026 roku kolejną edycję testu El Prix, w którym 24 elektryki mierzyły rzeczywisty zasięg na publicznych drogach. Zwyciężył BMW iX3 z wynikiem 781 kilometrów, pokonując całą chińską konkurencję. Największym zaskoczeniem okazał się chiński van Xpeng X9, który przekroczył swój wynik WLTP o ponad 11 procent – najlepiej w całej stawce.

Najważniejsze:

  • BMW iX3 osiągnął 781 km i był najdalej jadącym autem w teście, przekraczając WLTP o 1,4%.
  • Xpeng X9 pobił swój wynik WLTP o 11,4% (646 km wobec deklarowanych 580 km) – najlepsza odchyłka procentowa w całej stawce.
  • MG IM6 zanotował największy ujemny wynik: 446 km zamiast obiecanych 505 km, czyli minus 11,7%.
  • Test odbywał się w warunkach bliskich idealnym dla elektryków: temperatura 12–18°C, suche drogi – odpowiada to polskiemu wczesnemu latu, nie typowej jesieni ani zimie.
  • Wyniki pokazują, że certyfikat WLTP może być zarówno niedoszacowany, jak i przeszacowany – różnica sięga ponad 11 punktów procentowych między najlepszym a najgorszym uczestnikiem.

El Prix – czym jest i dlaczego warto go traktować poważniej niż WLTP?

El Prix to cykliczny, niezależny test zasięgu organizowany dwa razy w roku przez norweski klub motoryzacyjny NAF wspólnie z magazynem Motor. Organizatorzy określają go mianem największego niezależnego testu zasięgu elektryków na świecie. W odróżnieniu od pomiarów laboratoryjnych WLTP auta jeżdżą po prawdziwych drogach w normalnym ruchu drogowym, przy rzeczywistych warunkach atmosferycznych. Letnia edycja 2026 roku odbyła się przy temperaturach od 12 do 18 stopni Celsjusza na suchych nawierzchniach – warunki niemal wzorcowe dla samochodów elektrycznych.

To właśnie ten kontekst jest kluczowy dla każdego, kto chce na podstawie wyników podjąć decyzję zakupową. Warunki letniej edycji El Prix odpowiadają polskiej pogodzie w maju lub czerwcu – nie październikowi, nie zimie. Badania oraz praktyczne doświadczenia wskazują, że zasięg elektryków w ujemnych temperaturach potrafi spaść o kilkanaście do nawet kilkudziesięciu procent w porównaniu z ciepłymi miesiącami. Oznacza to, że wyniki poniżej należy czytać jako górny pułap realnego zasięgu w warunkach polskiego roku, nie jego średnią.

BMW iX3 na czele, Lucid Gravity drugi, Mercedes GLC zaskakuje pozytywnie

Bezwzględny zwycięzca pod względem przebytego dystansu to BMW iX3 z wynikiem 781 km. Elektryczny SUV przekroczył swój wynik WLTP wynoszący 770 km o 1,4%, co samo w sobie jest rzadkością – większość aut w testach rzeczywistych wypada poniżej normy. Dla BMW to dowód, że nowa platforma elektryczna sprawdza się nie tylko w dokumentach technicznych, ale i na drodze.

Czytaj takze: BMW iX3 wygrywa norweski test zasięgu: 781 km i pokonuje Chińczyków

Drugie miejsce zajął Lucid Gravity – amerykański luksusowy SUV, który osiągnął 720 km i był tym samym ponad 60 km za zwycięzcą. Lucid zmieścił się 3,7% poniżej swojego WLTP wynoszącego 748 km. To przyzwoity wynik, choć marka pozycjonuje się jako lider zasięgowy – dystans do BMW może być dla niej pewnym zaskoczeniem.

Wśród uczestników wyróżniał się też nowy elektryczny Mercedes GLC, który przejechał 665 km i przekroczył oficjalną normę 643 km o 3,4%. To jeden z lepszych wyników procentowych wśród europejskich producentów i sygnał, że Mercedes potrafi budować efektywne elektryki – przynajmniej w tym modelu. Równocześnie inny produkt tej samej marki, elektryczny CLA, wypadł 4,7% poniżej swojego WLTP i znalazł się wśród aut z największymi ujemnymi odchyłkami. Co stoi za tą różnicą? Źródło nie precyzuje przyczyn, jednak samo zestawienie obu wyników pokazuje, że nawet w obrębie jednego producenta platforma, geometria nadwozia i profil zużycia energii mogą dawać zupełnie różne rezultaty w testach drogowych.

Czytaj takze: Mille Miglia: dlaczego legendarna trasa po Włoszech wciąż elektryzuje świat klasyków

Model Wynik testu (km) WLTP (km) Odchyłka
BMW iX3 781 770 +1,4%
Lucid Gravity 720 748 −3,7%
Mercedes-Benz GLC (elektryczny) 665 643 +3,4%
Mercedes-Benz CLA (elektryczny) brak w źródle brak w źródle −4,7%
Xpeng X9 646 580 +11,4%
Hyundai Ioniq 9 566 600 −5,7%
MG IM6 446 505 −11,7%
Hyundai Inster 373 brak w źródle bd.
Dongfeng Vigo 348 340 +2,4%
Kia EV2 325 brak w źródle bd.

Uwaga: dla modeli, przy których źródło nie podaje WLTP wprost, wartości nie zostały wyliczone redakcyjnie. bd. = brak danych w materiale źródłowym.

Xpeng X9: chiński van z rekordem procentowym – przypadek czy trend?

Największym zaskoczeniem testu był Xpeng X9. Siedmioosobowy van przejechał 646 km, podczas gdy jego certyfikat WLTP opiewa na 580 km. Przekroczenie normy o 11,4% to najlepszy wynik procentowy w całej stawce – żadne inne auto nie pobiło swojego WLTP tak wyraźnie. Wynik obala przy okazji przekonanie, że duże auta rodzinne z założenia muszą być zasięgowo nieefektywne.

Pojawia się jednak pytanie: czy to dowód na trwały trend wśród chińskich producentów, czy jednorazowy wyskok konkretnego modelu? W tym samym teście MG IM6 – również chiński – odnotował największą ujemną odchyłkę w całej stawce. Wyniki chińskich marek w El Prix 2026 są więc niejednorodne: od rekordzisty Xpeng X9 do outsidera MG IM6 rozciąga się przepaść ponad 23 punktów procentowych odchyłki od WLTP. To raczej argument za tym, że poszczególne modele różnią się między sobą bardziej niż same marki – i że narodowość producenta nie jest żadną gwarancją ani efektywności, ani jej braku.

MG IM6 w ogonie – i intrygująca zagadka siostrzanego S6

Na przeciwnym biegunie znalazł się MG IM6. Zamiast deklarowanych 505 km przejechał tylko 446 km, tracąc 11,7% – to największa ujemna odchyłka w całym teście. Tymczasem siostrzany model MG S6 wypadł wyraźnie lepiej i według źródła nawet przekroczył swoją wartość fabryczną. Źródło nie podaje konkretnych wyników S6 w kilometrach ani odchyłki procentowej, więc bezpośrednie porównanie liczb nie jest możliwe – wiadomo jednak tyle, że dwa auta tej samej marki znalazły się po przeciwnych stronach stawki. To mocny argument, żeby przy zakupie elektryka porównywać konkretne modele, a nie opierać się na reputacji marki.

Budżetowe elektryki: Dongfeng Vigo i kompakty – czy tanie znaczy rozczarowujące?

El Prix 2026 objął też segment kompaktowy i tańszy, co jest szczególnie istotne z perspektywy rynku, na którym cena wciąż pozostaje główną barierą adopcji elektryków. Dongfeng Vigo – chiński SUV wyceniony w Norwegii na około 250 000 koron, czyli niecałe 23 000 euro – pokonał 348 km przy WLTP równym 340 km, przekraczając normę o 2,4%. Skromny dystans, ale wynik pozytywny.

Czy to dowód na trwały trend „tanie, ale rzetelne”? Pojedynczy wynik jednego modelu w jednym teście to za mało, by wyciągać takie wnioski. Warto jednak odnotować, że w tej samej stawce znalazły się też Hyundai Inster z wynikiem 373 km oraz Kia EV2 z wynikiem 325 km – oba kierowane do par i miejskich użytkowników. Żadne z tych aut nie pretenduje do rangi auta trasowego, ale dla kogoś, kto większość dni spędza w mieście i okazjonalnie wyjeżdża za miasto, takie zasięgi mogą być wystarczające. Zwłaszcza że obydwa modele zmieściły się w granicach tego, czego można od nich oczekiwać.

Co wyniki El Prix znaczą dla polskiego nabywcy elektryka?

Test NAF ma konkretną wartość praktyczną, ale wymaga właściwego odczytania. Trzy wnioski są tu kluczowe.

Po pierwsze, certyfikat WLTP nie jest niezawodnym drogowskazem – może być zarówno niedoszacowany (jak w przypadku Xpeng X9 czy Dongfeng Vigo), jak i wyraźnie przeszacowany (jak w przypadku MG IM6 czy Hyundai Ioniq 9). Rozstrzał między najlepszą a najgorszą odchyłką w teście wynosi ponad 23 punkty procentowe. Kupując auto wyłącznie na podstawie normy, można się zarówno miło zaskoczyć, jak i srogo rozczarować.

Czytaj takze: Kia EV2 kontra rynek: czy 26 000 euro za elektryczny kompakt to naprawdę dobra oferta?

Po drugie – i to jest najważniejszy kontekst dla polskiego kierowcy – warunki letniego El Prix, czyli 12–18°C i sucha nawierzchnia, odpowiadają polskiej pogodzie w maju lub czerwcu. Jesień, zima i wczesna wiosna to zupełnie inna historia. Rzeczywisty zasięg w ujemnych temperaturach będzie dla każdego z tych modeli istotnie niższy niż wyniki przedstawione w tabeli. Kupując auto z myślą o całorocznym użytkowaniu, warto traktować wyniki El Prix jako optymistyczny scenariusz, nie jako obietnicę na każdą pogodę.

Po trzecie, zwycięstwo BMW iX3 z wynikiem powyżej 780 km w realu otwiera poważną dyskusję o elektryku jako aucie naprawdę trasowym – nie tylko miejskim zabawką. Pod warunkiem oczywiście, że budżet i dostępność ładowania na trasie na to pozwalają. W Polsce infrastruktura szybkiego ładowania wciąż nie jest tak gęsta jak w Norwegii, gdzie test się odbywał, co należy brać pod uwagę przy planowaniu długich tras.

Najczęściej zadawane pytania

Czy wyniki El Prix są porównywalne z poprzednimi edycjami testu?

Źródło nie zawiera bezpośredniego porównania z wcześniejszymi edycjami El Prix, więc ocena, czy wyniki ogólnie rosną, spada czy stoją w miejscu, wykracza poza dane z tego testu. Wiadomo natomiast, że format testu – publiczne drogi, rzeczywisty ruch, realne warunki pogodowe – pozostaje niezmieniony, co przynajmniej zapewnia porównywalność metodologiczną między edycjami.

Czy test uwzględniał różne style jazdy lub profile trasy?

Źródło nie precyzuje szczegółów dotyczących profilu trasy ani stylów jazdy stosowanych podczas testu. Wiadomo jedynie, że auta jeździły po publicznych drogach w normalnym ruchu przy określonych warunkach pogodowych.

Jak wyglądają wyniki tych samych modeli w zimowej edycji El Prix?

Zimowa edycja El Prix 2026 nie jest tematem tego materiału – opisywany test to edycja letnia. Wyniki zimowe, które z reguły są znacznie niższe ze względu na temperatury i zużycie energii przez ogrzewanie, nie zostały uwzględnione w źródle.

Który elektryk z testu jest dostępny w Polsce w przystępnej cenie?

Źródło podaje cenę jedynie dla Dongfeng Vigo na rynku norweskim – niecałe 23 000 euro. Dostępność i ceny pozostałych modeli na polskim rynku wykraczają poza zakres tego materiału.


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępni

Zobacz też

Więcej
Przeczytaj

Renault 4: jak proste auto dla rolnika i mieszczanki stało się jednym z najdłużej produkowanych samochodów w historii

Renault 4 powstał jako odpowiedź na Citroëna 2CV – miał być autem dla rolnika, mieszczanki i rodziny jednocześnie. Przez ponad trzy dekady wyprodukowano ponad 8 milionów egzemplarzy w dwudziestu fabrykach na czterech kontynentach. Dziś uznaje się go za pierwszy masowo produkowany hatchback na świecie i jeden z siedemnastu najdłużej produkowanych modeli w historii motoryzacji.

Hybrydy, liftingi i elektryki w testach samochodów – co naprawdę zmieniło się na rynku?

Analiza testów samochodów z moto.infor.pl pokazuje, że hybrydy i elektryki stanowią już ponad połowę testowanych modeli. Sprawdzamy, co to oznacza dla kupującego, dlaczego liftingi kryją więcej zmian niż widać i które pytania testy samochodowe rzadko zadają wprost.

Ze złomowiska przed zamek: EMW 340 i historia powojennej motoryzacji NRD

EMW 340 Torstena Schmidta jeszcze niedawno był stertą złomu. Dziś lśni bielą i w sierpniu stanie przed zamkiem w Schwerinie, na pierwszym w historii zjeździe modeli BMW i EMW 340. To nie tylko pokaz zabytkowych aut, lecz lekcja powojennej historii przemysłowej Niemiec zapisana w blasze i chromie.

Mercedes C400 4Matic: elektryczna klasa C wchodzi drogo, ale z rozmachem

Elektryczny Mercedes C400 4Matic kosztuje ponad 67 tysięcy euro i wchodzi na rynek wyłącznie jako mocna, droga wersja szczytowa. To świadoma strategia: Stuttgart odpowiada na presję chińskiej konkurencji i BMW, wybierając lukratywny segment biznesowy zamiast walki ceną. 490 KM, zasięg do 800 km w normie i zawieszenie pneumatyczne – ale czy ta kombinacja uzasadnia cenę wyższą o ponad 12 tysięcy euro od spalinowego C200?