Przed zamkiem w Schwerinie stanęły pojazdy, których na co dzień rzadko widuje się na drodze: EMW i BMW 340 z powojennej produkcji zakładów w Eisenach. Trójdniowy zlot, pierwszy taki w stolicy Meklemburgii Pomorza Przedniego, to nie tylko wystawa staroci, ale też lekcja historii powojennego podziału marki BMW między dwa niemieckie państwa.
Najważniejsze:
- Na zlot przyjechało około 100 uczestników z blisko 50 pojazdami z produkcji Eisenacher Motorenwerke, po raz pierwszy w historii impreza trafiła do Schwerina.
- Wśród aut znalazł się BMW 340 z numerem produkcyjnym 15, jeden z najwcześniej wyprodukowanych zachowanych egzemplarzy tej linii.
- Program trzech dni obejmował pokaz przy zamku, przejazd przez Meklemburgię Zachodnią z postojem przy klasztorze w Dobbertin oraz wizytę na terenie dawnego zakładu naprawczego KIW Vorwärts.
- Organizatorem był Torsten Schmidt ze Schwerina, który sam odrestaurował egzemplarz EMW 340 i jako młody człowiek szkolił się zawodowo właśnie w KIW Vorwärts.
Dlaczego BMW produkowało po wojnie w Eisenach, i dlaczego przestało?
Żeby zrozumieć, czym właściwie są EMW i BMW 340, trzeba cofnąć się do powojennego podziału Niemiec. Zakłady BMW w Eisenach znalazły się w radzieckiej strefie okupacyjnej. Produkcję wznowiono tam na bazie przedwojennych konstrukcji monachijskich, a pojazdy sygnowano początkowo logiem BMW. Gdy jednak zachodnioniemieckie BMW zakwestionowało prawo do posługiwania się tą nazwą i symbolem, wschodnioniemieckie zakłady przyjęły nazwę Eisenacher Motorenwerke, skrót EMW oraz zmodyfikowane logo. Na schwerińskim zlocie stanęły obok siebie zarówno auta z oznaczeniem BMW 340, jak i ich bezpośredni następcy pod szyldem EMW, technicznie bliscy krewni, formalnie zupełnie odrębne marki.
Czytaj także: Ze złomowiska przed zamek: EMW 340 i historia powojennej motoryzacji NRD
Silniki sześciocylindrowe pracujące w tych pojazdach brzmią charakterystycznym, niskim pomrukiem. W otoczeniu schwerińskiego zamku, teatru i muzeum tworzyły atmosferę, która przyciągała nie tylko kolekcjonerów, ale też zwykłych przechodniów.
Schwerin po raz pierwszy, ale skąd ten wybór właśnie teraz?
Zloty miłośników EMW odbywały się dotąd w innych miejscach, Schwerin był do tej edycji nieobecny na mapie takich spotkań. Zmianę wymusiła osobista determinacja Torsena Schmidta, mieszkańca miasta i miłośnika klasycznej motoryzacji, który przez wiele miesięcy pracował nad sprowadzeniem imprezy do stolicy regionu. Jego motywacja nie była przypadkowa: Schmidt sam odrestaurował egzemplarz EMW 340, a miasto, w którym mieszka, jest nierozerwalnie związane z jego własną historią, to tutaj, w zakładzie naprawczym KIW Vorwärts, odbywał niegdyś szkolenie zawodowe. Zlot stał się więc dla niego czymś więcej niż organizacyjnym projektem.
Czytaj także: Zapomniane Kie z lat 90. jako oldtimery: Sephia, Sportage, Elan i inne klasyki, które przetrwały mimo wszystko
Dla polskiego obserwatora warto odnotować, że pojazdy tej klasy praktycznie nie pojawiają się na krajowym rynku kolekcjonerskim. Jeśli już trafiają do sprzedaży, dzieje się to niemal wyłącznie w Niemczech, gdzie zachowała się część dokumentacji serwisowej i zasobów części zamiennych. Zainteresowanie EMW w Polsce pozostaje marginalne w porównaniu z Niemcami, choć unikalna historia tych aut, uwikłana w podział powojenny, ani w pełni zachodnia, ani czysto wschodnia, mogłaby przemawiać do kolekcjonerów szukających pojazdów z nieoczywistą biografią.
Trzy dni, jeden temat: jak wyglądał program zlotu?
Program był zwarty i podporządkowany jednemu celowi: pokazać te auta w godnej oprawie i opowiedzieć ich historię. Pierwszego dnia pojazdy ustawiono na placu przed zamkiem, gdzie zwiedzający mogli bezpłatnie oglądać eksponaty i rozmawiać bezpośrednio z właścicielami. Przez około dwie godziny dyżurowali doświadczeni znawcy, odpowiadający na pytania o różnice między BMW a EMW, technikę budowy i przyczyny rzadkości tych pojazdów. Wieczorem uczestnicy wyruszyli na rejs po Jeziorze Schwerińskim.
Drugiego dnia kolumna zabytkowych aut opuściła miasto i poprowadziła przez kilka miejscowości Meklemburgii Zachodniej do Dobbertin, gdzie przed kościołem klasztornym zorganizowano kilkugodzinny pokaz. Następnie konwój skierował się do Golchener Hof, gdzie na uczestników czekał poczęstunek u miejscowego gospodarza. Wieczorem odbył się wykład o historii KIW Vorwärts, dla Schmidta rozdział głęboko osobisty.
Trzeciego dnia oldtimery wróciły przed zamek na krótki pokaz, po czym trasa poprowadziła uczestników na teren dawnego zakładu KIW, gdzie zaplanowano symboliczne przejazdy i wspomnienie o historii tego miejsca.
BMW 340 numer 15: co czyni go wyjątkowym?
Spośród wszystkich zgromadzonych pojazdów szczególną uwagę przyciągał egzemplarz BMW 340 noszący numer produkcyjny 15. Tak niski numer oznacza, że jest to jeden z pierwszych aut zbudowanych na tej linii w Eisenach, pojazd, który przeżył kilkadziesiąt lat i zachował się w jeżdżącym stanie, co samo w sobie jest rzadkością. Sam fakt, że w jednym miejscu udało się zgromadzić blisko 50 sprawnych pojazdów tej marki, mówi wiele o skali trudności takich przedsięwzięć i o determinacji środowiska ich miłośników.
Najczęściej zadawane pytania
Skąd wzięła się nazwa EMW i czym różni się od BMW?
Powojenny podział Niemiec rozdzielił zakłady BMW: monachijska centrala trafiła do strefy zachodniej, fabryka w Eisenach, do wschodniej. Gdy zachodnie BMW zakwestionowało prawo wschodniej fabryki do posługiwania się wspólną nazwą i symbolem, zakłady w Eisenach przyjęły własną tożsamość pod skrótem EMW i zmodyfikowanym logiem. Auta obu linii dzieliły przedwojennych rodowód konstrukcyjny, rozeszły się jednak jako odrębne marki.
Czy takie zloty odbywają się regularnie i dlaczego akurat Schwerin był nowością?
Środowisko miłośników EMW organizuje spotkania od lat, jednak Schwerin nie gościł dotąd takiej imprezy. Zmianę przyniosła inicjatywa lokalnego kolekcjonera, który przez wiele miesięcy przygotowywał pierwszą edycję w tym mieście.
Co to jest KIW Vorwärts?
Był to schwerński zakład naprawy pojazdów działający w czasach NRD. Organizator zlotu odbywał tam szkolenie zawodowe, co nadało wizycie na dawnym terenie zakładu wymiar osobisty i symboliczny, obok historycznego.
Czy wstęp na pokaz przy zamku był płatny?
Nie, w pierwszy dzień imprezy zwiedzający mogli bezpłatnie oglądać wystawione pojazdy i rozmawiać z ich właścicielami oraz ekspertami.
Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.
Fot. materiały producenta (bmw.pl)


[…] Czytaj także: EMW i BMW 340 w Schwerinie: pierwszy zlot, który zamienił plac przed zamkiem w lekcję powojennej … […]