Volvo XC40 i EX40 po drugim liftingu: czy dwa odświeżenia w dziewięć lat to strategia, czy przyznanie się do słabości?

Volvo zdecydowało się na kolejny, drugi już lifting swojego kompaktowego SUV-a. XC40 i jego elektryczny brat EX40 dostają nowe światła, świeżo zaprojektowany zestaw czujników do parkowania i jazdy oraz zaktualizowane wnętrze z Google Gemini na pokładzie. Pod maską nic się nie zmienia, silniki i baterie zostają te same co dotychczas.

Najważniejsze:

  • To drugi lifting XC40 w ciągu dziewięciu lat obecności na rynku, pierwszy miał miejsce w 2022 roku
  • EX40 dostaje nowy zestaw czujników wspomagających bezpieczeństwo i parkowanie
  • Wersje elektryczne oferują zasięg WLTP do 576 km, w zależności od wariantu
  • Modele są już dostępne do zamówienia

Drugi lifting zamiast nowej generacji, strategia czy konieczność?

Zanim przejdziemy do szczegółów technicznych, warto zadać pytanie, które w materiałach Volvo pozostaje bez odpowiedzi: dlaczego drugi lifting, a nie zupełnie nowy model? XC40 zadebiutował w 2017 roku na platformie CMA koncernu Geely, jako pierwsze Volvo w historii oparte na tej architekturze. W 2022 roku przeszedł już jeden lifting, w 2022 roku. Teraz dostaje kolejny, podczas gdy BMW X1, Audi Q3 czy Mercedes GLA zdążyły w tym czasie przejść pełną wymianę generacji.

Opracowanie zupełnie nowej platformy i nadwozia kosztuje wielokrotnie więcej niż odświeżenie istniejącej konstrukcji. Dla Volvo, marki inwestującej w elektryfikację, utrzymanie sprawdzonego XC40 przy życiu za pomocą liftingów jest rachunkiem ekonomicznym, nie artystycznym wyborem. Pytanie, które powinien zadać sobie potencjalny kupujący: czy płacę za nowoczesny samochód, czy za dobrze odświeżony model sprzed niemal dekady? Odpowiedź zależy od tego, jak bardzo liczy się dla niego aktualna platforma techniczna, a jak bardzo realna cena zakupu i sprawdzone już zachowanie auta na drodze.

Ewolucja zamiast rewolucji w wyglądzie

Podstawowa bryła XC40 pozostaje bez zmian. Nadal dominują proste, ostre płaszczyzny nadające autu monolityczny charakter. Nowość to przede wszystkim reflektory, maska i zderzaki, teraz jeszcze ostrzej rysowane. Volvo tłumaczy ten zabieg nawiązaniem do granitowego podłoża, na którym stoi Göteborg, siedziba marki.

Przód zyskał nowe reflektory z odświeżoną interpretacją charakterystycznej sygnatury świetlnej w kształcie młota Thora. W wersji spalinowej XC40 ma przeprojektowany grill łączący optycznie oba reflektory. W elektrycznym EX40 w tym miejscu znajduje się zamknięty panel w kolorze nadwozia.

Tył również dostał nowe lampy, choć płaskie, podświetlane elementy nawiązują do wersji sprzed liftingu. Dodatkowe sięgi w blachu mają dodać autu nieco więcej charakteru. To zachowawcza, skandynawska ewolucja, nie przeprojektowanie od podstaw.

Wnętrze bez rewolucji, ale z Google Gemini

W kabinie większość elementów pozostaje znajoma. Najbardziej rzuca się w oczy 11,2-calowy ekran na desce rozdzielczej oraz nowe kształty nawiewów. System multimedialny pracuje na najnowszych usługach Google i po raz pierwszy w tych modelach korzysta z modelu językowego Google Gemini. Dzięki temu asystent głosowy pozwala na swobodniejszą rozmowę, a nie tylko przyjmowanie prostych, z góry ustalonych komend.

Kierownica pozostaje klasyczna, z fizycznymi przyciskami zamiast dotykowych paneli. To rozwiązanie praktyczne w codziennej jeździe, bo fizyczne przyciski można obsłużyć bez odrywania wzroku od drogi, i warto docenić, że Volvo nie poszło tu za modą na touch surface wszędzie tam, gdzie da się je wcisnąć.

Miejsca z przodu i z tyłu wystarcza na tyle samo co w poprzedniej wersji. Wykończenie pozostaje solidne.

Nowy zestaw czujników i ostrzeżenie przed otwarciem drzwi

Największa techniczna zmiana dotyczy elektroniki wspomagającej kierowcę. Volvo wyposażyło oba modele w całkowicie nowy zestaw czujników do systemów bezpieczeństwa i parkowania. Pojawia się między innymi nowy zestaw czujników wspomagających bezpieczeństwo i parkowanie.

Czytaj także: Elektryk jako samochód służbowy: dziewięć modeli wartych uwagi i jak dopasować je do potrzeb firmy

XC40: silniki benzynowe

Pod maską spalinowego XC40 nic się nie zmieniło. Nadal dostępny jest czterocylindrowy silnik turbo w dwóch wariantach mocy, w dwóch wariantach mocy.

Różnica 34 KM między wariantami przekłada się na realnie inne możliwości na autostradzie i podczas wyprzedzania, choć dla kogoś, kto jeździ głównie po mieście, B3 będzie w zupełności wystarczający. Audi Q3 i Mercedes GLA oferują zbliżone widełki mocy, przy czym Niemcy stawiają większy nacisk na dostępność wersji z napędem na cztery koła.

EX40: wersje elektryczne, mniejsza bateria, zbliżony zasięg

W wersji elektrycznej Volvo daje więcej wyboru. EX40 dostępny jest w kilku stopniach mocy, z których jeden oferuje napęd na wszystkie koła. Do wyboru są dwa rozmiary akumulatora.

EX40 dostępny jest w kilku wariantach mocy, w tym w wersji z napędem na wszystkie koła, z dwoma rozmiarami akumulatora. Topowa wersja Long Range oferuje zasięg WLTP do 576 km, co potwierdzają dane techniczne producenta.

Warto tu wyjaśnić zależność, która na pierwszy rzut oka może wydawać się nieintuicyjna. Podstawowy P5 Essential ma mniejszą baterię, ale dzięki znacznie niższemu poborowi energii, wynikającemu z najsłabszego silnika w gamie, osiąga zasięg, który różni się od topowego Long Range, nie zaś o połowę. Innymi słowy: mniejsza bateria plus oszczędniejszy napęd dają zaskakująco konkurencyjny wynik. Topowy P8 Performance AWD, jako jedyny z napędem na cztery koła, płaci za dodatkową moc i przyczepność krótszym zasięgiem pomimo identycznej baterii co Long Range. To klasyczny kompromis w elektrykach z AWD, drugi silnik na tylnej osi pobiera energię nawet przy spokojnej jeździe.

W porównaniu z konkurencją elektryczny EX40 mierzy się z BMW iX1, Audi Q4 e-tron, elektryczną wersją Mercedesa GLA oraz Volkswagenem ID.4. Zasięg na poziomie do 576 km w wersji Long Range jest konkurencyjny, choć Audi Q4 e-tron w niektórych konfiguracjach oferuje podobne wyniki, a ID.4 uchodzi za lidera efektywności energetycznej w tej klasie.

Co oznacza to dla polskiego kupującego?

Polscy nabywcy muszą liczyć się z tym, że ceny na rynku polskim historycznie bywają wyższe lub porównywalne po przeliczeniu, uwzględniając lokalne podatki, koszty importu i marże dealerskie. Źródło ADAC nie podaje dat dostępności na poszczególnych rynkach europejskich ani cen w złotówkach, te informacje warto weryfikować bezpośrednio u polskich dealerów Volvo. Pamiętać, że przy zakupie elektrycznego EX40 warto sprawdzić aktualną dostępność krajowych programów wsparcia dla nabywców aut bezemisyjnych.

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.

Fot. Vauxford / Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępni

Zobacz też

Więcej
Przeczytaj

Hyundai Pleos kontra Tesla: koreański koncern przestał kopiować i zaczął wyznaczać standardy

Hyundai Motor Group przetestował w Seulu system multimedialny Pleos zamontowany w sedanie Grandeur. MotorTrend ocenia, że to nie kolejna kopia interfejsu Tesli – Pleos obsługuje CarPlay i Android Auto, oferuje fizyczne przyciski jako celowy wybór bezpieczeństwa i zapowiada otwarty sklep z aplikacjami. Asystent AI Gleo działa dziś głównie w obrębie funkcji pojazdu; wyszukiwanie internetowe i Zoom to plany bez podanej daty. Data europejskiego wdrożenia pozostaje nieznana.

Muscle car musi być ekologiczny: Dodge Charger świętuje 60-lecie z turboszóstką i wtyczką

Dodge Charger świętuje 60-lecie w obliczu paradoksu: kultowy muscle car musi teraz spełniać normy emisyjne. V8 zastąpiła turbodoładowana szóstka rzędowa z napędem 4×4, a obok spalinowego Scat Pack pojawił się elektryczny Daytona – według testu Handelsblatt pierwszy muscle car oferowany w wersji całkowicie elektrycznej. Czy emocje przetrwały transformację?

Dacia Spring drugiej generacji: dla kogo naprawdę, a dla kogo zdecydowanie nie

Dacia Spring drugiej generacji to wciąż najtańsze nowe auto elektryczne w Europie – wersja podstawowa kosztuje mniej niż 18 000 euro. Nowa platforma wspólna z Renault Twingo, europejska produkcja w Słowenii i większe nadwozie to realne postępy. Ale 250 km zasięgu WLTP i 50 kW ładowania DC jasno określają, dla kogo Spring jest dobrym wyborem, a dla kogo nie.

Hyundai Santa Fe piątej generacji: rodzinny SUV z charakterem czy zbyt drogi kompromis?

Piąta generacja Hyundaia Santa Fe stawia na kanciasty design, dwa napędy hybrydowe i nawet siedem miejsc. Niemieccy testerzy ocenili wersję hybrydową 239 KM pozytywnie – ale dane sprzedażowe każą zadać pytanie, czy to wystarczy, by przekonać kupujących.