Leapmotor B10 — chiński SUV, który psuje cennik europejskim producentom elektryków

Elektryczny SUV za mniej niż 30 tysięcy euro, z bogatym wyposażeniem seryjnym, pięcioma gwiazdami w testach zderzeniowych i zasięgiem ponad 430 km, brzmi jak specyfikacja auta z wyższej półki. Leapmotor B10 pokazuje, że taki bilans jest możliwy, i stawia przy okazji niewygodne pytanie: za co właściwie dopłacamy do droższej konkurencji?

Najważniejsze:

  • Testowany wariant Design ProMax wyceniono od 33 900 euro, a B10 wchodzi w segment, gdzie dotąd królowały albo mniejsze auta miejskie z ograniczonym zasięgiem, albo bardziej rozbudowane SUV-y w znacznie wyższych przedziałach cenowych.
  • Testowany wariant Design ProMax wyceniono od 33 900 euro, z wyposażeniem, które u europejskich producentów zazwyczaj wymaga dopłat.
  • Deklarowany zasięg to 434 km przy zużyciu 16,4 kWh/100 km, tę wartość testerzy osiągnęli w mieszanym cyklu jazdy przy sprzyjającej temperaturze.
  • Pięć gwiazd w testach zderzeniowych, z mocnymi wynikami ochrony dorosłych i dzieci.
  • Już wersja bazowa obejmuje panoramiczny dach szklany, LED, kamerę 360 stopni i ekran 14,6 cala.

Kto produkuje B10 i dlaczego jego cena robi wrażenie?

Leapmotor to chiński producent samochodów elektrycznych, który wszedł na rynek europejski z modelem oferującym konkurencyjną cenę w wersji bazowej. To zupełnie inne miejsce na mapie cenowej europejskich elektryków.

Wyposażenie seryjne, które zaskakuje

Producent nie oszczędzał na podstawowym pakiecie wyposażenia. Już wersja bazowa zawiera panoramiczny dach szklany, oświetlenie LED, kamerę 360 stopni oraz ekran multimedialny o przekątnej 14,6 cala w wysokiej rozdzielczości. To elementy, które w wielu europejskich modelach figurują w opcjach lub droższych pakietach.

Czytaj także: Leapmotor B05 – chiński elektryk, który mózg myli z Golfem. To problem dla całej europejskiej motoryzacji

Testowany egzemplarz w wariancie Design ProMax dokładał do tego podgrzewane i wentylowane fotele przednie, podgrzewaną kierownicę, fotele obite silikonową ekoskórą z certyfikatem Oeko-Tex oraz elektrycznie otwieraną klapę bagażnika. Wnętrze oferuje przestronne miejsca z przodu i z tyłu, a do dyspozycji kierowcy jest też 25-litrowy schowek pod maską, tak zwany frunk, czyli przestrzeń ładunkowa w miejscu, gdzie w autach spalinowych mieści się silnik.

Dane techniczne testowanego modelu

Parametr Wartość
Model Leapmotor B10 Elektro Design ProMax
Cena wersji testowej od 33 900 euro
Cena wersji bazowej poniżej 30 000 euro
Napęd silnik elektryczny, bateria 67,1 kWh, napęd na przednie koła
Moc / moment obrotowy 160 kW / 218 KM, 240 Nm
Przyspieszenie 0–100 km/h 8 sekund
Zużycie energii / zasięg 16,4 kWh/100 km / 434 km
Wymiary (dł./szer./wys.) 4,53 / 1,89 / 1,66 m
Bagażnik 420–1300 l (+ 25 l frunk)
Masa własna / ładowność 1845 kg / 445 kg
Przyczepa hamowana/niehamowana 750 kg / 750 kg
Gwarancja 4 lata / 100 000 km

Jak B10 sprawdza się na co dzień?

Testerzy z MeinBezirk.at podkreślają, że auto oferuje kilka trybów jazdy, a najlepiej skrojony na komfort okazał się ten, który łączy określone ustawienie układu kierowniczego z charakterystyką zawieszenia. To konkretna wskazówka dla potencjalnego kupującego: B10 nie udaje sportowego SUV-a, jego mocną stroną jest wygoda w codziennym użytkowaniu, nie dynamika.

Czytaj także: Elektryki do 2029 roku: ID.Polo za 25 tysięcy euro, Skoda bez konkurencji w testach i BMW i3 z zasięgiem 900 km – co przyniesie rynek?

Deklarowane zużycie energii na poziomie 16,4 kWh/100 km, przekładające się na zasięg 434 km, testerzy faktycznie osiągnęli, ale w mieszanym cyklu jazdy i przy sprzyjającej temperaturze zewnętrznej. Test nie obejmował warunków zimowych, dla użytkowników w Europie Środkowej to istotne zastrzeżenie, bo zasięg może być wyraźnie niższy. Osoby planujące częste trasy autostradowe lub użytkowanie auta głównie w sezonie zimowym powinny tę wartość traktować jako punkt odniesienia, nie jako gwarancję.

Bezpieczeństwo bez kompromisów

Leapmotor B10 zdobył pięć gwiazd w testach zderzeniowych, z mocnymi wynikami w ochronie dorosłych pasażerów oraz dzieci. Wyposażenie bezpieczeństwa producent uwzględnił w szerokim zakresie już w wersji bazowej, bez konieczności sięgania po dodatkowe pakiety.

Czy to realny konkurent dla ustalonych marek?

B10 wchodzi na rynek z zestawem argumentów, które trudno zbagatelizować: cena wyraźnie poniżej porównywalnych modeli uznanych producentów, kompletne wyposażenie seryjne, potwierdzony zasięg powyżej 400 km i pełna ocena bezpieczeństwa. Słabą stroną pozostają kwestie, których test nie rozstrzyga: gęstość sieci serwisowej w Europie, dostępność części i długoterminowa niezawodność, obszary, w których nowe marki budują reputację latami, nie miesiącami.

Dla kogoś, kto szuka pierwszego elektrycznego auta rodzinnego i kieruje się relacją jakości do ceny, B10 jest pozycją, której nie można pominąć przy wyborze. Dla kogoś, kto stawia na sprawdzoną markę i rozbudowaną sieć serwisową, pytanie o Leapmotor to raczej perspektywa kilku lat, nie dziś.

Najczęściej zadawane pytania

Czy Leapmotor B10 to realny konkurent dla ustalonych marek?

Pod względem ceny i wyposażenia, tak. B10 oferuje konkurencyjną cenę, podczas gdy porównywalne modele uznanych europejskich producentów wyceniane są znacznie wyżej. Różnica dotyczy natomiast rozpoznawalności marki i dojrzałości sieci serwisowej, tego test nie weryfikuje.

Jaki zasięg można realnie osiągnąć zimą?

Test przeprowadzono przy sprzyjającej temperaturze i w mieszanym cyklu jazdy, osiągnięto wówczas deklarowane 434 km przy zużyciu 16,4 kWh/100 km. Warunki zimowe nie były częścią testu. W przypadku elektryków niskie temperatury i jazda autostradą mogą wyraźnie obniżyć zasięg względem wartości testowych, to istotne zastrzeżenie dla użytkowników w Europie Środkowej.

Co zawiera wyposażenie seryjne, a co jest opcją?

Już wersja bazowa obejmuje panoramiczny dach szklany, oświetlenie LED, kamerę 360 stopni i ekran multimedialny 14,6 cala. Podgrzewane i wentylowane fotele, podgrzewana kierownica, elektrycznie otwierana klapa bagażnika oraz fotele z certyfikowanej ekoskóry Oeko-Tex to elementy testowanego wariantu Design ProMax, wycenionego od 33 900 euro.

Jak wygląda gwarancja na Leapmotor B10?

Producent oferuje gwarancję na 4 lata lub 100 000 km.

Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.

Fot. © M 93 / Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0 de)


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępni

Zobacz też

Więcej
Przeczytaj

2,5 razy więcej prądu, godzina dłużej w trasie — oto co naprawdę różni elektryki

Kanadyjski klub motorowy CAA przetestował 22 elektryki na tej samej 230-kilometrowej trasie. Wyniki pokazują przepaść: zużycie energii różni się ponad 2,5 razy, a podczas 15-minutowego ładowania jedne auta odzyskują 178 km zasięgu, inne zaledwie 58 km. To różnica, która na trasie 1000 km może oznaczać kilkadziesiąt minut dodatkowych postojów — i realne koszty eksploatacji, których nie wyczytasz z danych producenta.

Corvette: siedem dekad amerykańskiego barometru motoryzacji

Corvette to nie tylko samochód sportowy — to barometr siedmiu dekad amerykańskiej motoryzacji. Od europejskiej zazdrości Harleya Earla, przez rekinią stylistykę Stingraya, po regulacyjne uderzenie w moc C3 i rewolucję układu silnika w C8. Każda generacja odpowiadała na inne zewnętrzne wyzwanie: modę, prawo, kryzys lub ambicję dorównania europejskim supercarom.

Volvo XC40 i EX40 po drugim liftingu: czy dwa odświeżenia w dziewięć lat to strategia, czy przyznanie się do słabości?

Volvo odświeża XC40 i EX40 po raz drugi w ciągu dziewięciu lat. Nowe światła, czujniki z ostrzeżeniem dooring i Google Gemini w kokpicie. Silniki i baterie bez zmian. Ale czy to wystarczy wobec konkurencji, która zdążyła już wprowadzić zupełnie nowe generacje?

Hyundai Pleos kontra Tesla: koreański koncern przestał kopiować i zaczął wyznaczać standardy

Hyundai Motor Group przetestował w Seulu system multimedialny Pleos zamontowany w sedanie Grandeur. MotorTrend ocenia, że to nie kolejna kopia interfejsu Tesli – Pleos obsługuje CarPlay i Android Auto, oferuje fizyczne przyciski jako celowy wybór bezpieczeństwa i zapowiada otwarty sklep z aplikacjami. Asystent AI Gleo działa dziś głównie w obrębie funkcji pojazdu; wyszukiwanie internetowe i Zoom to plany bez podanej daty. Data europejskiego wdrożenia pozostaje nieznana.