Zadatek przy zakupie auta: jak działa, czym różni się od zaliczki i kiedy go stracisz

Kupujesz używany samochód i sprzedający prosi o wpłatę na zabezpieczenie transakcji? Zanim przelew dotrze na jego konto, musisz wiedzieć, czy wpłacasz zadatek, zaliczkę, czy przedpłatę, bo przy zerwaniu umowy skutki prawne są zupełnie różne.

Zadatek to dodatkowe zastrzeżenie umowne, które pojawia się w momencie zawierania umowy. Jedna strona wręcza wówczas drugiej określoną sumę pieniędzy. Jego działanie jest symetryczne: jeśli kupujący wycofa się z transakcji, sprzedający ma prawo zachować wpłaconą kwotę. Jeśli natomiast to sprzedający zerwie umowę, kupujący może domagać się zwrotu sumy dwukrotnie wyższej niż wpłacony zadatek. To właśnie ta dwustronność czyni go użytecznym narzędziem.

Podstawa prawna: Kodeks cywilny, artykuł 394

Zadatek jest instytucją uregulowaną w polskim prawie. Kodeks cywilny w art. 394 § 1 precyzuje, że w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron druga strona może odstąpić od umowy bez wyznaczania dodatkowego terminu, i albo zatrzymać otrzymany zadatek, albo żądać sumy dwukrotnie wyższej, jeśli sama go wpłaciła. Jeśli umowa ostatecznie dojdzie do skutku, zadatek jest po prostu zaliczany na poczet należnej zapłaty. Gdy umowa nie zostaje wykonana z przyczyn niezależnych od żadnej ze stron, lub gdy obie strony są w równym stopniu odpowiedzialne za jej rozpad, zadatek podlega zwrotowi.

Ile może wynosić zadatek?

Zadatek stanowi zazwyczaj określony procent wartości transakcji, często wskazuje się poziom około dziesięciu procent, choć strony mogą swobodnie ustalić inną wysokość, nawet przekraczającą połowę wartości świadczenia. Granicą bezwzględną jest jednak równowartość całego przedmiotu umowy: zadatek równy lub wyższy od wartości sprzedawanej rzeczy jest nieważny, bo stoi w sprzeczności z samą funkcją tego instrumentu prawnego. W praktyce motoryzacyjnej oznacza to, że próba zarezerwowania auta za kwotę równą jego cenie to konstrukcja pozbawiona mocy prawnej.

Zadatek kontra zaliczka, kluczowa różnica

Zadatek i zaliczka brzmią podobnie, ale działają inaczej. Zaliczka nie ma w Kodeksie cywilnym własnej definicji, choć pojawia się w wielu jego artykułach. Jest świadczeniem pieniężnym na poczet ceny lub wynagrodzenia. Jeśli umowa nie zostanie wykonana, zaliczkę można odzyskać, przysługuje również prawo żądania naprawienia szkody. Zaliczka nie zabezpiecza jednak kupującego tak jak zadatek i może stanowić dla sprzedającego formę kredytu. Zadatek natomiast jest najczęściej stosowany właśnie w umowach przedwstępnych, takich jak sprzedaż nieruchomości czy samochodu, i chroni obie strony przed zerwaniem transakcji w ostatniej chwili.

Zrodla

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępni

Zobacz też

Więcej
Przeczytaj

Renault 4: jak proste auto dla rolnika i mieszczanki stało się jednym z najdłużej produkowanych samochodów w historii

Renault 4 powstał jako odpowiedź na Citroëna 2CV – miał być autem dla rolnika, mieszczanki i rodziny jednocześnie. Przez ponad trzy dekady wyprodukowano ponad 8 milionów egzemplarzy w dwudziestu fabrykach na czterech kontynentach. Dziś uznaje się go za pierwszy masowo produkowany hatchback na świecie i jeden z siedemnastu najdłużej produkowanych modeli w historii motoryzacji.

Hybrydy, liftingi i elektryki w testach samochodów – co naprawdę zmieniło się na rynku?

Analiza testów samochodów z moto.infor.pl pokazuje, że hybrydy i elektryki stanowią już ponad połowę testowanych modeli. Sprawdzamy, co to oznacza dla kupującego, dlaczego liftingi kryją więcej zmian niż widać i które pytania testy samochodowe rzadko zadają wprost.

Ze złomowiska przed zamek: EMW 340 i historia powojennej motoryzacji NRD

EMW 340 Torstena Schmidta jeszcze niedawno był stertą złomu. Dziś lśni bielą i w sierpniu stanie przed zamkiem w Schwerinie, na pierwszym w historii zjeździe modeli BMW i EMW 340. To nie tylko pokaz zabytkowych aut, lecz lekcja powojennej historii przemysłowej Niemiec zapisana w blasze i chromie.

Mercedes C400 4Matic: elektryczna klasa C wchodzi drogo, ale z rozmachem

Elektryczny Mercedes C400 4Matic kosztuje ponad 67 tysięcy euro i wchodzi na rynek wyłącznie jako mocna, droga wersja szczytowa. To świadoma strategia: Stuttgart odpowiada na presję chińskiej konkurencji i BMW, wybierając lukratywny segment biznesowy zamiast walki ceną. 490 KM, zasięg do 800 km w normie i zawieszenie pneumatyczne – ale czy ta kombinacja uzasadnia cenę wyższą o ponad 12 tysięcy euro od spalinowego C200?