Elitarna jednostka policyjna, która schwytała Kajetana P.: kulisy akcji ujawnione w książce

Funkcjonariusz znany tylko jako Tomasz wspomina, że Kajetan P. był wyraźnie zaskoczony w chwili zatrzymania, szczególnie gdy usłyszał ostre komendy od specjalistów z Wydziału Operacji Pościgowych CBŚP. Kulisy tej akcji opisuje nowa książka dziennikarza Onetu Piotra Halickiego pod tytułem „Łowcy cieni”.

Zbrodnia, która wstrząsnęła Polską, rozegrała się 3 lutego 2016 roku w warszawskim mieszkaniu. Kajetan P., wówczas 27-letni pracownik biblioteki, umówił się z 30-letnią Katarzyną J. na lekcję języka włoskiego. Mężczyzna zamordował kobietę, a następnie odciął jej głowę. Szczątki zapakował do torby i plecaka, po czym przewiózł taksówką do lokalu na Żoliborzu, który wynajmował ze studentami. Kiedy taksówkarz zauważył krew na bagażu, sprawca tłumaczył, że wiezie tuszę dzika.

Pożar, odkrycie i ucieczka

W wynajmowanym lokalu Kajetan P. podpalił ciało i zbiegł. Dym wydobywający się spod drzwi zauważyła sąsiadka, która wezwała strażaków, to oni dokonali makabrycznego odkrycia. Prokuratura niemal natychmiast wydała za mężczyzną list gończy.

Równolegle śledczy ujawniali kolejne szczegóły z życia Kajetana P. Studiował filologię klasyczną i dziennikarstwo, działał w kole naukowym, prowadził portal kulturalny i publikował teksty w wydawnictwach naukowych. Pisał recenzje filmów kryminalnych oraz wiersze. Media szybko nadały mu przydomek „Hannibala z Żoliborza”, nawiązując do jego fascynacji postacią fikcyjnego seryjnego mordercy z powieści i filmu „Milczenie owiec”.

Ścigany w 190 krajach

Skala poszukiwań była wyjątkowa. Europejski nakaz aresztowania sprawił, że wizerunek Kajetana P. trafił na listę najbardziej niebezpiecznych przestępców. Interpol wystawił za nim czerwoną notę, a do sprawy włączyło się również FBI. Mężczyzna był poszukiwany w 190 krajach. W Polsce uruchomiono dwie wyspecjalizowane jednostki: Łowców cieni, czyli funkcjonariuszy Wydziału Operacji Pościgowych CBŚP, oraz ich kolegów z drugiego zespołu.

Zatrzymanie

Jak relacjonuje w książce jeden z funkcjonariuszy, Kajetan P. został zauważony w chwili, gdy wysiadał z autobusu. Moment zatrzymania był dla niego wyraźnym zaskoczeniem, szczególnie gdy padły stanowcze komendy ze strony funkcjonariuszy. „Był w szoku”, wspomina Tomasz, jeden z członków elitarnej jednostki, która doprowadziła do ujęcia poszukiwanego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępni

Zobacz też

Więcej
Przeczytaj

Renault 4: jak proste auto dla rolnika i mieszczanki stało się jednym z najdłużej produkowanych samochodów w historii

Renault 4 powstał jako odpowiedź na Citroëna 2CV – miał być autem dla rolnika, mieszczanki i rodziny jednocześnie. Przez ponad trzy dekady wyprodukowano ponad 8 milionów egzemplarzy w dwudziestu fabrykach na czterech kontynentach. Dziś uznaje się go za pierwszy masowo produkowany hatchback na świecie i jeden z siedemnastu najdłużej produkowanych modeli w historii motoryzacji.

Hybrydy, liftingi i elektryki w testach samochodów – co naprawdę zmieniło się na rynku?

Analiza testów samochodów z moto.infor.pl pokazuje, że hybrydy i elektryki stanowią już ponad połowę testowanych modeli. Sprawdzamy, co to oznacza dla kupującego, dlaczego liftingi kryją więcej zmian niż widać i które pytania testy samochodowe rzadko zadają wprost.

Ze złomowiska przed zamek: EMW 340 i historia powojennej motoryzacji NRD

EMW 340 Torstena Schmidta jeszcze niedawno był stertą złomu. Dziś lśni bielą i w sierpniu stanie przed zamkiem w Schwerinie, na pierwszym w historii zjeździe modeli BMW i EMW 340. To nie tylko pokaz zabytkowych aut, lecz lekcja powojennej historii przemysłowej Niemiec zapisana w blasze i chromie.

Mercedes C400 4Matic: elektryczna klasa C wchodzi drogo, ale z rozmachem

Elektryczny Mercedes C400 4Matic kosztuje ponad 67 tysięcy euro i wchodzi na rynek wyłącznie jako mocna, droga wersja szczytowa. To świadoma strategia: Stuttgart odpowiada na presję chińskiej konkurencji i BMW, wybierając lukratywny segment biznesowy zamiast walki ceną. 490 KM, zasięg do 800 km w normie i zawieszenie pneumatyczne – ale czy ta kombinacja uzasadnia cenę wyższą o ponad 12 tysięcy euro od spalinowego C200?