Toyota Hilux dziewiątej generacji: diesel 48V, nowe wnętrze i wersja elektryczna – pierwsze wrażenia

Najważniejsze:

  • Silnik diesla 2,8 l i 500 Nm momentu obrotowego pozostał bez zmian, doszła jedynie 48-woltowa instalacja elektryczna z rozruszniko-alternatorem.
  • Wnętrze zaprojektowano od nowa, czerpiąc z Land Cruisera, efekt robi wrażenie lepsze niż w niejednym SUV-ie tej marki.
  • Po raz pierwszy w historii modelu pojawiła się wersja czysto elektryczna (BEV).
  • Pierwsze egzemplarze dziewiątej generacji mają trafić do polskich klientów w lipcu, a ponad sto osób złożyło zamówienia jeszcze przed startem sprzedaży.

Dziewiąta generacja Toyoty Hilux to ewolucja, nie rewolucja, i właśnie dlatego powinna spodobać się dotychczasowym fanom modelu. Jak podaje Motoryzacja Interia, po dwóch dniach testów na wymagających drogach Bułgarii dziennikarzom trudno znaleźć powód do rozczarowania.

Diesel zostaje, instalacja 48V to dodatek

Centralnym pytaniem przy każdej modernizacji Hiluxa jest jedno: czy sprawdzony napęd przetrwał? Odpowiedź brzmi, tak. Pod maską nadal pracuje czterocylindrowy diesel o pojemności 2,8 l, oferujący 500 Nm momentu obrotowego. Nowością jest 48-woltowa instalacja elektryczna z rozruszniko-alternatorem, która wzbogaca sprawdzoną jednostkę o dodatkową warstwę elektryczną.

Motoryzacja Interia wskazuje, że Toyota promuje tę wersję pod nazwą odwołującą się do układu 48V, co pozwala klientowi lepiej zrozumieć charakter napędu, nie jest to bowiem pełna hybryda, lecz rozwiązanie wspomagające klasyczny silnik wysokoprężny.

Co naprawdę zmieniło się w kabinie

Największa metamorfoza dotyczy wnętrza. Jak opisuje Motoryzacja Interia, projekt kokpitu inspirowany jest Land Cruiserem, widać to w jakości materiałów wykończeniowych, ergonomii i ogólnym wrażeniu solidności montażu. Redaktor testujący auto ocenia te materiały jako lepsze niż w nowej Toyocie RAV4, co przy charakterze użytkowym Hiluxa byłoby jeszcze niedawno trudne do przewidzenia.

Kokpit podzielono na trzy poziome strefy:

  • strefa cyfrowaduże ekrany dotykowe i wyświetlacz danych jazdy,
  • strefa komfortum.in. chłodzony schowek po stronie pasażera,
  • strefa sterowania jazdąprzełączniki trybów napędu i układu przeniesienia napędu.

Dwa porty USB-C dostępne są niezależnie od wersji wyposażenia. Motoryzacja Interia podaje, że pierwsze egzemplarze mają trafić do polskich nabywców już w lipcu, a zainteresowanie modelem, jeszcze przed oficjalnym startem sprzedaży, przerosło oczekiwania importera.

Nadwozie: nowy przód, klasyczny tył

Stylistyka dziewiątej generacji jest tematem, który może budzić dyskusje. Motoryzacja Interia wskazuje, że nowy przód upodobnił Hiluxa do pozostałych modeli Toyoty, jest nowocześniejszy, ale mniej „roboczy” niż dotąd. Redaktor testujący zestawia go z estetyką miejskich SUV-ów marki, co w przypadku auta o tak wyraźnym charakterze użytkowym może nie każdemu odpowiadać.

Tył to inna historia. Wkomponowane w zderzaki stopnie ułatwiające dostęp do paki od strony burt to praktyczna nowość, a przetłoczony na tylnej klapie napis TOYOTA nawiązuje wprost do historycznych generacji modelu. Dla wielu klientów ta mieszanka nowoczesnego przodu i klasycznego tyłu okaże się w zupełności do przyjęcia.

Terenowość i komfort

Na papierze i w praktyce nowy Hilux pozostaje poważnym narzędziem. Motoryzacja Interia zaznacza, że nowa generacja jest bardziej cywilizowana i przyjemniejsza w eksploatacji niż poprzednik, przy zachowaniu sprawdzonych właściwości terenowych, które od lat budują pozycję modelu. Dwudniowe testy na wymagających drogach i bezdrożach Bułgarii potwierdziły, że samochód poradził sobie bez zarzutu w różnorodnych warunkach.

Jak wynika z relacji Motoryzacji Interia, testowana wersja topowa wyróżniała się wysokim poziomem ogólnej kultury pracy i komfortu jazdy, godnym uwagi jak na auto o tak wyraźnie użytkowym charakterze. Nowa generacja jest opisywana jako bardziej cywilizowana i przyjemniejsza w eksploatacji niż poprzednik, przy zachowaniu sprawdzonych właściwości terenowych.

Elektryczny Hilux BEV: dla specjalnych zastosowań

Dziewiąta generacja to pierwsza w historii modelu oferowana równolegle w wersji czysto elektrycznej. Motoryzacja Interia zaznacza jednak wyraźnie, że wersja BEV kierowana jest do bardzo konkretnych zastosowań, tam, gdzie wymagania środowiskowe lub operacyjne wykluczają silniki spalinowe.

Wersja elektryczna stanowi zupełnie osobny rozdział w historii modelu i nie jest bezpośrednią konkurencją dla diesla w oczach typowego nabywcy. Jak wynika z materiału Motoryzacji Interia, wersja z silnikiem wysokoprężnym i układem 48V pozostaje naturalnym wyborem dla klientów ceniących sprawdzone właściwości użytkowe połączone z nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi.

Wersja elektryczna otwiera natomiast drzwi do zastosowań, w których klasyczny pickup z silnikiem Diesla nie mógłby do tej pory funkcjonować, i w tym kontekście jej obecność w gamie należy oceniać pozytywnie.

Najczęściej zadawane pytania

Kiedy nowy Hilux trafi do polskich dealerów?
Według Motoryzacji Interia pierwsze egzemplarze dziewiątej generacji mają dotrzeć do polskich klientów w lipcu bieżącego roku. Jeszcze przed oficjalnym startem sprzedaży ponad sto osób zdecydowało się złożyć zamówienie.

Co wyróżnia wnętrze nowej generacji Hiluxa?
Projekt kokpitu czerpie inspirację z Land Cruisera, zarówno w zakresie jakości zastosowanych materiałów, jak i ergonomii. Motoryzacja Interia ocenia to wnętrze jako zaskakująco dobre jak na segment pickupów, porównując je korzystnie z ofertą innych modeli Toyoty, w tym RAV4.

Czytaj takze: Benzyna i diesel droższe od środy, hurtowe podwyżki Orlenu przełożyły się na stacje

Czy wersja elektryczna Hiluxa nadaje się do normalnego użytku terenowego?
Jak wynika z materiału Motoryzacji Interia, wersja BEV przeznaczona jest przede wszystkim do zastosowań wymagających zerowej emisji spalin w miejscu użytkowania, a nie do klasycznego off-roadu. Dla klientów szukających sprawdzonego narzędzia terenowego naturalnym wyborem pozostaje wersja z dieslem i układem 48V.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępni

Zobacz też

Więcej
Przeczytaj

Renault 4: jak proste auto dla rolnika i mieszczanki stało się jednym z najdłużej produkowanych samochodów w historii

Renault 4 powstał jako odpowiedź na Citroëna 2CV – miał być autem dla rolnika, mieszczanki i rodziny jednocześnie. Przez ponad trzy dekady wyprodukowano ponad 8 milionów egzemplarzy w dwudziestu fabrykach na czterech kontynentach. Dziś uznaje się go za pierwszy masowo produkowany hatchback na świecie i jeden z siedemnastu najdłużej produkowanych modeli w historii motoryzacji.

Hybrydy, liftingi i elektryki w testach samochodów – co naprawdę zmieniło się na rynku?

Analiza testów samochodów z moto.infor.pl pokazuje, że hybrydy i elektryki stanowią już ponad połowę testowanych modeli. Sprawdzamy, co to oznacza dla kupującego, dlaczego liftingi kryją więcej zmian niż widać i które pytania testy samochodowe rzadko zadają wprost.

Ze złomowiska przed zamek: EMW 340 i historia powojennej motoryzacji NRD

EMW 340 Torstena Schmidta jeszcze niedawno był stertą złomu. Dziś lśni bielą i w sierpniu stanie przed zamkiem w Schwerinie, na pierwszym w historii zjeździe modeli BMW i EMW 340. To nie tylko pokaz zabytkowych aut, lecz lekcja powojennej historii przemysłowej Niemiec zapisana w blasze i chromie.

Mercedes C400 4Matic: elektryczna klasa C wchodzi drogo, ale z rozmachem

Elektryczny Mercedes C400 4Matic kosztuje ponad 67 tysięcy euro i wchodzi na rynek wyłącznie jako mocna, droga wersja szczytowa. To świadoma strategia: Stuttgart odpowiada na presję chińskiej konkurencji i BMW, wybierając lukratywny segment biznesowy zamiast walki ceną. 490 KM, zasięg do 800 km w normie i zawieszenie pneumatyczne – ale czy ta kombinacja uzasadnia cenę wyższą o ponad 12 tysięcy euro od spalinowego C200?