Mazda przeprojektowała swojego bestsellera gruntowniej, niż sugeruje zachowana sylwetka. Nowa CX-5 rocznika 2026 jest szersza, dłuższa, ma zupełnie przeprojektowaną kabinę z największym ekranem dotykowym w historii marki . Są jednak dwa wyraźne ustępstwa: silnik turbo znika bez następcy, a fizyczne przyciski sterowania, razem z nimi. To auto dla tych, którym zależy na komforcie i technologii. Entuzjastów jazdy może rozczarować.
Najważniejsze:
- Silnik turbodoładowany znika z oferty, jedyną dostępną jednostką jest 2,5-litrowy czterocylindrowiec o mocy 187 KM. Hybryda pojawi się dopiero w 2027 roku.
- Debiutuje 15,6-calowy ekran dotykowy z Google Built-In, dostępny wyłącznie w topowej wersji S Premium Plus.
- Fizyczne przyciski sterowania klimatem i głośnością zastąpiono obsługą ekranową, to ryzykowny krok, który może nie spodobać się części kierowców.
- Auto jest większe i cięższe niż poprzednik, co przekłada się na wyższe zużycie paliwa przy tej samej jednostce napędowej.
- Napęd AWD jest standardem w całej gamie.
Ewolucja zamiast rewolucji, ale zmiany są realne
Nowa CX-5 zachowuje rozpoznawalną sylwetkę, jednak ją rozbudowuje i subtelnie unowocześnia zgodnie z aktualnym językiem wzornictwa Mazdy. Auto jest szersze i dłuższe, tylna część stylistycznie nawiązuje do większych modeli z rodziny, CX-70 i CX-90, z napisem MAZDA w miejscu dawnego logo. Podobna zmiana dotyczy kierownicy: logo ustępuje liternictwu, co recenzent CarProUSA.com ocenia jako trafioną decyzję wizualną.
Z przodu nowa czarna listwa na grillu i przeprojektowane reflektory o „warstwowym” wyglądzie nadają SUV-owi bardziej sportowego charakteru. Testowany egzemplarz w lakierze Aero Gray z 19-calowymi czarnymi felgami sprawia, według opisu recenzenta, bardzo dobre wrażenie. W topowej wersji S Premium Plus pakiet czarnych elementów jest rozbudowany: czarne obramowanie dolnego spojlera, czarne nadkola, czarny tylny zderzak, elektrycznie składane czarne lusterka. Całość dopełniają chromowane końcówki wydechu i relingi dachowe.
Wnętrze: minimalizm z konsekwencjami
Tu zmiana jest najbardziej radykalna i zarazem najbardziej dyskusyjna. Fizyczny regulator głośności, duży kontroler multimediów i fizyczne przyciski klimatyzacji po prostu zniknęły. Zastąpił je 15,6-calowy ekran dotykowy, przez który użytkownik steruje praktycznie wszystkim. Recenzent CarProUSA.com nie ukrywa, że brak fizycznej gałki głośności przyjął „much to my chagrin”, i słusznie przewiduje, że podobne odczucia będą mieli inni kierowcy. Pewną ulgą jest możliwość regulacji głośności z przycisków na kierownicy, ale to nie to samo, co natychmiastowy odruch ręki w stronę pokrętła.
Czytaj takze: BMW iX3 wygrywa norweski test zasięgu El Prix 2026: 781 km w realu. Co to znaczy dla polskiego kupującego?
Sam system multimedialny z Google Built-In zasługuje natomiast na wyraźną pochwałę. Recenzent, który od lat śledził kolejne, krytykowane generacje systemu Mazdy, tym razem stwierdza wprost, że jest „absolutely fantastic”, responsywny, z czytelną grafiką i dużymi ikonami.
Fotele w kolorze Sport Tan z obszyciem skórzanym są ogrzewane i wentylowane. Fotel kierowcy ma regulację elektryczną w dziesięciu kierunkach, fotel pasażera w ośmiu. Po raz pierwszy w historii CX-5 pojawia się cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 10,25 cala. Kierownica z dotykowymi przełącznikami trybów jazdy wygląda nowocześnie. Recenzent zaznacza jednak, że materiały wykończeniowe mogłyby być lepsze, na panelach drzwi i desce rozdzielczej przydałoby się więcej elementów miękkich w dotyku. To drobny, ale zauważalny zgrzyt jak na auto aspirujące do segmentu premium.
Drugi rząd i bagażnik: tutaj progres jest wyraźny
Auto jest szersze i dłuższe niż poprzednik, co przekłada się na więcej przestrzeni w kabinie i bagażniku.
Silnik: turbo odpada, hybryda w drodze, ale nie teraz
To decyzja, która wymaga komentarza, nie tylko przytoczenia. Mazda rezygnuje z turbodoładowanej odmiany, argumentując, że aż 87% dotychczasowych sprzedaży CX-5 przypadało na bazowy silnik 2,5 l. Z czysto biznesowego punktu widzenia to logiczne, ale dla kupującego, który rozważał turbo właśnie dlatego, że chciał odczuwalnie żywszego auta, oferta 2026 kończy dyskusję. Czterocylindrowiec o mocy 187 KM i 186 lb.-ft momentu obrotowego współpracuje z 6-biegową skrzynią automatyczną. Łopatki zmiany biegów to wyłączność wersji S Premium Plus. Napęd AWD jest standardem w całej gamie.
Istotne jest też to, czego źródło nie przemilcza: nowa CX-5 jest cięższa i większa, więc zużywa więcej paliwa niż poprzednik, przy tej samej jednostce napędowej. To nie jest „mimo że jest większa”, to jest właśnie „dlatego, że jest większa”. Hybryda, która ma to zmienić i przy okazji dodać moc, pojawi się według zapowiedzi w 2027 roku. Jeśli ekonomia jazdy lub osiągi są priorytetem, warto rozważyć, czy nie poczekać.
Czytaj takze: Wymiana oleju silnikowego: kiedy, jak i czego unikać
Co nowa CX-5 traci, a co zyskuje, zestawienie
| Aspekt | Ocena | Komentarz |
|---|---|---|
| System multimedialny | ✅ Wyraźna poprawa | 15,6″ ekran z Google Built-In, responsywny i intuicyjny, nareszcie |
| Przestrzeń w kabinie | ✅ Poprawa | Szersze i dłuższe nadwozie, więcej miejsca z tyłu i w bagażniku |
| Silnik turbo | ❌ Utrata opcji | Całkowita rezygnacja, jedyną jednostką jest 2,5 l / 187 KM |
| Fizyczne przyciski | ❌ Kontrowersyjna zmiana | Brak pokrętła głośności i przycisków klimy budzi zastrzeżenia |
| Materiały wykończenia | ⚠️ Niedosyt | Za mało miękkiego tworzywa na drzwiach i desce, recenzent to zauważa |
| Zużycie paliwa | ⚠️ Pogorszenie | Większa masa przy tym samym silniku = wyższe spalanie niż poprzednik |
Jazda: komfort na pierwszym miejscu, i to świadomy wybór
Nowa CX-5 nie stara się udawać auta sportowego. Recenzent CarProUSA.com opisuje dynamikę jazdy jako zbliżoną do poprzednika, spokojną, komfortową, nakierowaną na pochłanianie nierówności, a nie angażowanie kierowcy. Wyciszenie kabiny oceniane jest pozytywnie, podobnie jak widoczność.
To istotna informacja dla kupującego rozważającego wybór między CX-5 a CX-50: oba modele współdzielą rodzinę, ale adresują różne oczekiwania. CX-5 to wybór dla kogoś, kto ceni spokój, ciszę i codzienną wygodę. CX-50, dla kogo jazda powinna sprawiać więcej frajdy. Brak turbo w nowej CX-5 tę różnicę tylko pogłębia.
FAQ
Czy warto czekać na hybrydę zamiast kupować wersję benzynową teraz?
To zależy od priorytetu. Jeśli zużycie paliwa lub wyższe osiągi są kluczowym kryterium, odpowiedź brzmi: tak, warto rozważyć poczekanie. Mazda zapowiedziała, że hybryda trafi do oferty w 2027 roku i ma poprawić zarówno ekonomię jazdy, jak i dynamikę. Jeśli natomiast zależy ci na nowym systemie multimedialnym, przestrzeni i nowym wnętrzu już teraz, wersja benzynowa dostarcza tych elementów bez czekania.
Czy brak fizycznych przycisków klimatyzacji to rzeczywiście problem?
Recenzent CarProUSA.com wyraźnie sygnalizuje, że usunięcie fizycznej gałki głośności go irytuje i przewiduje podobne reakcje innych użytkowników. Sterowanie klimatem przeniesione na ekran to trend obecny u wielu producentów, ale zawsze wiąże się z kompromisem: obsługa podczas jazdy wymaga więcej uwagi niż intuicyjny gest w stronę pokrętła. Głośnością można sterować z kierownicy, to łagodzi problem, ale go nie eliminuje.
Czytaj takze: FSO Polonez: nowoczesne nadwozie, przestarzały napęd i milion kompromisów
Czym różni się CX-5 2026 od CX-50, który wybrać?
Oba modele są kompaktowymi SUV-ami Mazdy, ale o wyraźnie różnym charakterze. CX-5 2026 jest miększy w zawieszeniu, cichszy i nastawiony na komfort miejski oraz trasowy. CX-50 ma twardsze zawieszenie i bardziej sportowy charakter prowadzenia. CX-5 oferuje w topowej wersji większy ekran dotykowy. Wybór zależy od tego, czy priorytetem jest komfort czy zaangażowanie za kierownicą.
Fot. Mr.choppers / Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)

