Bernhard Theine, mistrz siodlarski z Rommerskirchen, pokonuje co najmniej 5000 km miesięcznie i testował Kię EV5 jako auto służbowe. Komfort jazdy ocenił wysoko, ale dopuszczalna masa holowana jest jego zdaniem zbyt niska jak na potrzeby rzemieślnika regularnie wożącego sprzęt na przyczepie.
Nowa Mazda CX-5 2026 jest szersza, dłuższa i ma największy ekran dotykowy w historii marki – 15,6 cala z Google Built-In. Ale silnik turbo znika z oferty, fizyczne przyciski sterowania też, a zużycie paliwa rośnie. Recenzja z perspektywy: co naprawdę zyskujesz, a co tracisz – i czy warto czekać na hybrydę 2027.
Opel Astra Sports Tourer po facelifcie to według testu Donaukurier tańsza i lepiej wyposażona alternatywa dla Volkswagena Golfa Variant. Lifting przyniósł matowe panele zamiast lakieru fortepianowego, fizyczne przyciski i wyższe ceny – ale też zniknięcie manualnej skrzyni, co dla polskiego rynku ma niebagatelne znaczenie. Sprawdzamy, co naprawdę się zmieniło i czy Astra ma szansę przebić się do świadomości polskich kierowców.
Analiza testów samochodów z moto.infor.pl pokazuje, że hybrydy i elektryki stanowią już ponad połowę testowanych modeli. Sprawdzamy, co to oznacza dla kupującego, dlaczego liftingi kryją więcej zmian niż widać i które pytania testy samochodowe rzadko zadają wprost.
EMW 340 Torstena Schmidta jeszcze niedawno był stertą złomu. Dziś lśni bielą i w sierpniu stanie przed zamkiem w Schwerinie, na pierwszym w historii zjeździe modeli BMW i EMW 340. To nie tylko pokaz zabytkowych aut, lecz lekcja powojennej historii przemysłowej Niemiec zapisana w blasze i chromie.
Elektryczny Mercedes C400 4Matic kosztuje ponad 67 tysięcy euro i wchodzi na rynek wyłącznie jako mocna, droga wersja szczytowa. To świadoma strategia: Stuttgart odpowiada na presję chińskiej konkurencji i BMW, wybierając lukratywny segment biznesowy zamiast walki ceną. 490 KM, zasięg do 800 km w normie i zawieszenie pneumatyczne – ale czy ta kombinacja uzasadnia cenę wyższą o ponad 12 tysięcy euro od spalinowego C200?
Garbus miał być autem dla każdego Niemca, ale przed wojną w wersjach cywilnych opuściło fabrykę zaledwie 630 pojazdów, wytworzonych z udziałem pracy przymusowej. Prawdziwy sukces Volkswagena zaczął się dopiero w 1945 roku, gdy brytyjskie wojsko ocaliło zakład przed rozbiórką z czysto pragmatycznych powodów. To historia obietnicy, która nie doszła do skutku w warunkach, dla których była tworzona, i globalnego koncernu, który zbudował się na jej powojennych gruzach.