Test NAF El Prix 2026: BMW iX3 pobiło WLTP, ale zimą to samo auto może stracić jedną trzecią zasięgu

Norweski Związek Motoryzacyjny NAF przeprowadził kolejną edycję testu El Prix, corocznego sprawdzianu realnego zasięgu elektryków w warunkach drogowych. Tegoroczna letnia edycja przyniosła kilka niespodzianek: BMW iX3 pobiło własną homologację WLTP, chiński Xpeng X9 zaskoczył efektywnością, a aż 22 z 24 testowanych modeli zmieściły się w odchyleniu nieprzekraczającym kilku procent od deklarowanego zasięgu. Zanim jednak te wyniki staną się argumentem przy zakupie elektryka, warto wiedzieć, w jakich warunkach je uzyskano, i co dzieje się z tymi samymi autami w środku zimy.

Najważniejsze:

Czytaj takze: Europejskie fabryki aut świecą pustkami. Chińskie zlecenia i zbrojenia jako ratunek, ale czy trwały?

  • BMW iX3 50 xDrive przejechało 781 km, bijąc swój własny wynik WLTP (770 km), to zwycięstwo tegorocznej edycji.
  • 22 z 24 testowanych modeli osiągnęły wyniki w przedziale kilku procent od deklaracji WLTP, producenci coraz lepiej panują nad zarządzaniem energią i aerodynamiką.
  • Największym pozytywnym zaskoczeniem był Xpeng X9: +66 km ponad WLTP, czyli poprawa o 11,4 proc.
  • Zasięg powyżej 600 km przestał być domeną tylko najdroższych aut, w tym roku granicę tę przekroczyło sześć modeli.
  • Test odbył się w idealnych warunkach letnich. Zimą te same auta mogą tracić znacznie więcej, ADAC dokumentuje, że ujemne temperatury potrafią drastycznie skrócić realny zasięg elektryków.

Jak wygląda norweski test El Prix, i dlaczego warto mu ufać bardziej niż laboratorium?

Test organizowany przez NAF i magazyn Motor to jeden z najbardziej wiarygodnych sprawdzianów zasięgu elektryków w Europie. Wszystkie samochody pokonują identyczną trasę obejmującą autostrady, drogi krajowe i odcinki górskie, eksploatowane aż do całkowitego wyczerpania akumulatora. To kluczowa różnica wobec pomiarów WLTP, które przeprowadza się w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych przy stałej, umiarkowanej temperaturze.

Tegoroczna letnia edycja odbyła się w wyjątkowo sprzyjających warunkach, temperatury wahały się między 12 a 18 stopniami Celsjusza, drogi były suche, a pogoda praktycznie idealna dla elektryków. To ważny kontekst: ewentualne odchylenia od WLTP wynikały głównie z charakterystyki samych samochodów, nie ze zmiennych warunków zewnętrznych. Właśnie dlatego test NAF jest tak ceniony, eliminuje szum pogodowy i pozwala porównywać modele na wspólnym mianowniku.

Jest jednak istotne zastrzeżenie, które artykuły o El Prix często pomijają: test jest letni. NAF sam linkuje do zimowego testu ADAC, który pokazuje, że niskie temperatury potrafią zredukować realny zasięg elektryków o kilkadziesiąt procent. Wyniki z norweskiego lata to zatem górny pułap możliwości danego auta, nie jego codzienna rzeczywistość w grudniu czy styczniu.

BMW iX3 i architektura Neue Klasse, co oznacza wynik 781 km?

Zwycięstwo BMW iX3 50 xDrive ma znaczenie wykraczające poza sam wynik. To pierwszy model BMW zbudowany na nowej architekturze Neue Klasse, wyposażony w układ 800 V i najnowszą generację napędu eDrive. Pokonanie 781 km przy homologowanym zasięgu 770 km dowodzi, że nowa platforma działa w praktyce, nie tylko w laboratorium. Dla polskiego kierowcy obawiającego się zasięgów elektryków na trasach międzymiastowych taki wynik jest konkretnym argumentem, choć warto pamiętać, że osiągnięto go w optymalnych warunkach pogodowych.

Czytaj takze: Audi, BMW i Mercedes skapitulowały w chińskich hybrydach. Co to oznacza dla europejskich kierowców?

Rekord całego cyklu testów NAF nadal należy do Lucida Air, który w edycji z 2025 roku przejechał 832 km. W tegorocznym teście marka Lucid wystawiła SUV-a Gravity, który osiągnął wynik niższy od iX3.

Mercedes z trzech stron, i każdy zaskakuje inaczej

Mocną stroną tegorocznej edycji był debiut nowych modeli Mercedesa. CLA Electric, jeden z najbardziej wyczekiwanych elektryków roku, uzyskał 675 km przy deklarowanych 708 km, odchylenie zaledwie kilku procent poniżej WLTP. GLC 400 4MATIC Electric z dwoma silnikami o łącznej mocy 489 KM i akumulatorem 94 kWh osiągnął 665 km, bijąc własny wynik WLTP (643 km) o 22 km. Kompaktowy GLB 350 Electric z mocą powyżej 300 KM przejechał 593 km, również przekraczając deklarację producenta.

Zestawienie trzech Mercedesów pokazuje coś interesującego: większy i cięższy GLC pobił WLTP, a lżejszy CLA nieznacznie nie dobił do normy. To przypomnienie, że sama masa czy moc auta nie przesądza o efektywności, liczy się przede wszystkim jakość zarządzania energią.

Największe zaskoczenia, i jedyne wyraźne rozczarowanie

Największym pozytywnym zaskoczeniem całego testu okazał się chiński Xpeng X9, siedmiomiejscowy van, po którym nikt nie spodziewał się rekordów efektywności. Pokonał 646 km przy homologacji wynoszącej 580 km, co dało poprawę o 66 km i 11,4 proc. Najlepszy wynik spośród wszystkich uczestników testu pod względem odchylenia procentowego. To tym bardziej wymowne, że vany i duże SUV-y zazwyczaj cierpią na autostradzie z powodu słabej aerodynamiki.

Po przeciwnej stronie znalazł się MG IM6, który przejechał 446 km wobec deklarowanych 505 km, różnica blisko 60 km i odchylenie rzędu kilkunastu procent. Drugi model tej samej marki, MG S6, wypadł lepiej od WLTP, przejeżdżając 502 km przy niższej homologacji. To wymowna lekcja: marka nie gwarantuje wyniku. Dwa auta tego samego producenta mogą zachowywać się skrajnie różnie, dlatego warto szukać danych dla konkretnego modelu, nie dla brandu.

Wyniki wszystkich modeli, tabela z odchyleniem

Poniższa tabela zestawia wyniki testu z danymi WLTP. Kolumna odchylenia pokazuje, o ile procent realny zasięg różni się od homologacji, wartość dodatnia oznacza, że auto przejechało więcej, niż deklaruje producent.

Model Wynik testu (km) Zasięg WLTP (km) Odchylenie (km) Odchylenie (%)
BMW iX3 50 xDrive 781 770 +11 +1,4%
Xpeng X9 646 580 +66 +11,4%
Mercedes GLC 400 4MATIC Electric 665 643 +22 +3,4%
Mercedes CLA Electric 675 708 −33 −4,7%
Mercedes GLB 350 Electric 593 poniżej 593 dodatnie b.d.
Polestar 3 601 625 −24 −3,8%
Smart #5 556 540 +16 +3,0%
Hyundai Ioniq 9 566 600 −34 −5,7%
Kia EV4 575 594 −19 −3,2%
Toyota bZ4X 506 506 0 0,0%
Kia EV5 509 520 −11 −2,1%
MG S6 502 poniżej 502 dodatnie b.d.
Mazda 6e 485 poniżej 485 dodatnie b.d.
MG IM6 446 505 −59 −11,7%

Uwaga: dla Mercedesa GLB, MG S6 i Mazdy 6e źródło podaje jedynie, że wynik testu przekroczył deklarację WLTP, bez podania dokładnej wartości homologacyjnej, dlatego odchylenie procentowe nie może być wyliczone.

Toyota bZ4X i ukryty bufor bezpieczeństwa

Wśród ciekawostek testu wyróżnia się odświeżona Toyota bZ4X, która przejechała dokładnie 506 km, tyle samo, ile wynosi jej homologowany zasięg WLTP. Taka precyzja zdarza się wyjątkowo rzadko. Testerzy zwrócili jednak uwagę na interesujący detal: auto wskazało zerowy poziom energii jeszcze około 18 km przed faktycznym wyczerpaniem akumulatora. Producent zabudował zatem dodatkowy bufor bezpieczeństwa, który w praktyce może uchronić kierowcę przed utknięciem na poboczu. To rozwiązanie warte uwagi zwłaszcza dla tych, którzy jeżdżą do ostatniego procenta i nie lubią zbędnych przystanków.

Co te wyniki znaczą dla kupującego elektryka, i czego nie mówią

Test NAF 2026 dostarcza kilku praktycznych wniosków, ale też kilku ważnych zastrzeżeń, które w euforii po dobrych wynikach łatwo przeoczyć.

Co wyniki mówią: dane WLTP są dziś znacznie wiarygodniejsze niż jeszcze kilka lat temu, kiedy odchylenia kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu procent były znacznie częstsze. Postęp w zarządzaniu energią, aerodynamice i efektywności układów napędowych jest realny i mierzalny. Zasięg powyżej 600 km przestał być przywilejem wyłącznie najdroższych elektryków, próg ten w tegorocznej edycji przekroczyło sześć modeli, w tym duże SUV-y i vany. Wyniki Xpeng X9 i obu Mercedesów pokazują, że nawet ciężkie auta potrafią pobić własną homologację, jeśli zarządzanie energią jest dobrze zoptymalizowane.

Czego wyniki nie mówią: test odbył się latem, w temperaturach od 12 do 18 stopni Celsjusza, czyli w warunkach niemal idealnych dla akumulatorów. Sam NAF odsyła do zimowego testu ADAC, który konsekwentnie pokazuje, że ujemne temperatury i jazda autostradą w połączeniu potrafią redukować realny zasięg o kilkadziesiąt procent. Kierowca planujący przejazd Warszawa–Kraków w lutowy mróz powinien traktować letnie wyniki NAF jako punkt odniesienia, a nie gwarancję. Dobrą zasadą jest przyjęcie, że w warunkach zimowych warto liczyć na wyraźnie mniejszy dystans niż ten zmierzony przez norweskich testerów w czerwcu.

Najczęściej zadawane pytania

Ile kilometrów przejechało BMW iX3 w teście NAF 2026?

BMW iX3 50 xDrive pokonało 781 km na jednym ładowaniu, poprawiając swój homologowany zasięg WLTP wynoszący 770 km.

Czytaj takze: Najczęściej kradzione auta w Polsce w 2025 roku, Toyota na celowniku, a Dacia Duster prawie niewidoczna dla złodziei

Który samochód najbardziej poprawił wynik WLTP w teście NAF 2026?

Xpeng X9 osiągnął wynik o 66 km lepszy od homologacji WLTP, co dało poprawę o 11,4 proc. Najlepszy wynik procentowy spośród wszystkich 24 uczestników.

Czy większość elektryków osiąga w praktyce zasięg zgodny z WLTP?

Według wyników testu NAF 2026 aż 22 z 24 testowanych modeli zmieściły się w przedziale kilku procent od deklarowanego zasięgu WLTP. Warto jednak pamiętać, że test odbył się w optymalnych warunkach letnich, zimą te same auta mogą zachowywać się znacznie gorzej.

Jaki rekord zasięgu padł wcześniej w testach NAF?

Rekord całego cyklu testów NAF należy do Lucida Air, który w edycji z 2025 roku przejechał 832 km.

Dlaczego dla niektórych modeli w tabeli brakuje dokładnego wyniku WLTP?

Dla Mercedesa GLB 350 Electric, MG S6 i Mazdy 6e źródło podaje jedynie, że wynik testu przekroczył deklarację WLTP, nie wskazując jej dokładnej wartości liczbowej. Odchylenie procentowe dla tych modeli nie może być wyliczone na podstawie dostępnych danych z testu NAF.


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępni

Zobacz też

Więcej
Przeczytaj

Dacia Spring drugiej generacji: dla kogo naprawdę, a dla kogo zdecydowanie nie

Dacia Spring drugiej generacji to wciąż najtańsze nowe auto elektryczne w Europie – wersja podstawowa kosztuje mniej niż 18 000 euro. Nowa platforma wspólna z Renault Twingo, europejska produkcja w Słowenii i większe nadwozie to realne postępy. Ale 250 km zasięgu WLTP i 50 kW ładowania DC jasno określają, dla kogo Spring jest dobrym wyborem, a dla kogo nie.

Hyundai Santa Fe piątej generacji: rodzinny SUV z charakterem czy zbyt drogi kompromis?

Piąta generacja Hyundaia Santa Fe stawia na kanciasty design, dwa napędy hybrydowe i nawet siedem miejsc. Niemieccy testerzy ocenili wersję hybrydową 239 KM pozytywnie – ale dane sprzedażowe każą zadać pytanie, czy to wystarczy, by przekonać kupujących.

Bateria elektryka po 150 tys. km wciąż prawie jak nowa. Co to znaczy, gdy chcesz kupić używanego EV?

Większość używanych elektryków po 150 tysiącach kilometrów zachowuje ponad 90 procent pierwotnej pojemności baterii – wynika z analizy austriackiej firmy Aviloo obejmującej ponad pół miliona testów. To znacznie więcej, niż wymagają gwarancje producentów. Ale różnice między egzemplarzami tego samego modelu mogą sięgać 13,5 punktu procentowego – i właśnie dlatego wskaźnik SoH powinien zastąpić przebieg jako główne kryterium oceny używanego elektryka.

Jaguar E-Type: wyścigowe DNA w cywilnym ciele, które zrewolucjonizowało motoryzację

Jaguar E-Type debiutował w 1961 roku jako auto wyrosłe z toru wyścigowego, które jednocześnie wygrywało w estetyce i wymuszało zmiany technologiczne u konkurencji. Brak klasycznej ramy drabinkowej, masa zaledwie 1315 kg i silnik XK produkowany przez 44 lata – to konstrukcja, która wyprzedziła swoje czasy. Do dziś dzieli fanów sporem o niepotwierdzony cytat Ferrariego i osiąga na aukcjach ceny liczone w milionach dolarów.