Niemiecki klub motorowy ADAC przetestował straty energii przy ładowaniu pięciu aktualnych samochodów elektrycznych i wyniki powinny zainteresować każdego, kto planuje ładować auto z domowego gniazdka. Elektryczny Mercedes CLA wypadł zdecydowanie najsłabiej, tracił blisko jedną czwartą pobranej energii, zanim trafiła do akumulatora. Pozostałe testowane modele gubiły przy tym samym sposobie ładowania około 15 procent. Różnica jest duża i jak pokazuje test, wynika z konstrukcji konkretnego modelu, nie z warunków pomiaru.
Najważniejsze:
- ADAC zbadał straty energii przy ładowaniu pięciu aktualnych elektryków w trzech scenariuszach: gniazdko domowe, ładowanie z nadwyżek fotowoltaiki oraz wallbox z maksymalną mocą.
- Elektryczny CLA Mercedesa tracił przy gniazdku domowym blisko 25 procent energii, wyraźnie więcej niż pozostałe testowane auta, które traciły około 15 procent.
- Ładowanie na wallboxie z pełną mocą dawało straty poniżej 7 procent u wszystkich testowanych modeli, to najbardziej efektywny wariant.
- Ładowanie z nadwyżek fotowoltaiki przy ograniczonej mocy dawało straty poniżej 13 procent u wszystkich badanych aut.
- Renault R5 wypadł najlepiej, miał najniższe straty zarówno przy ładowaniu z nadwyżek PV, jak i na wallboxie.
- ADAC rekomenduje traktowanie gniazdka domowego wyłącznie jako rozwiązania awaryjnego, nie codziennego.
Co traci się przy ładowaniu elektryka i dlaczego to nieuniknione
Żaden samochód elektryczny nie przyjmuje energii ze stuprocentową sprawnością, to fizyczna rzeczywistość każdego układu ładowania. Podczas ładowania część prądu pochłaniają systemy pokładowe aktywne w tym czasie, a kolejna porcja energii ginie przy konwersji prądu zmiennego z sieci na prąd stały, który zasila akumulator. Kluczowe pytanie brzmi: jak duże są te straty w zależności od sposobu ładowania i od konkretnego modelu auta?
Czytaj także: Elektryfikacja, liftingi bez lustra i powrót LPG. Co testy samochodów mówią o rynku dziś?
Właśnie to sprawdził ADAC, testując pięć aktualnych elektryków w trzech różnych scenariuszach ładowania. Wyniki pokazują, że straty mogą się znacząco różnić nie tylko między metodami ładowania, ale też między poszczególnymi samochodami. I tu pojawia się zaskoczenie.
Elektryczny CLA Mercedesa jako czarna owca testu
Przy ładowaniu z domowego gniazdka o mocy 2,3 kW elektryczny Mercedes CLA tracił blisko jedną czwartą pobranej energii. Wszystkie pozostałe testowane modele traciły w tym samym scenariuszu około 15 procent. To nie jest marginalna różnica, oznacza, że CLA potrzebuje pobrać ze ściennego gniazda wyraźnie więcej prądu niż jego rywale, aby napełnić akumulator do tego samego poziomu.
Czytaj także: Hybrydy, liftingi i elektryki w testach samochodów – co naprawdę zmieniło się na rynku?
Co istotne: test przeprowadzono na tych samych warunkach dla wszystkich pojazdów, więc różnica nie wynika z odmiennej metodologii pomiaru. Źródło nie podaje technicznej przyczyny wyższych strat CLA. Możliwe wyjaśnienia, które można rozważać ogólnie, to między innymi mniejsza sprawność przetwornicy pokładowej przy niskich mocach ładowania albo wyższy pobór energii przez systemy elektroniczne aktywne w czasie ładowania, jednak bez oficjalnego komentarza Mercedesa pozostaje to w sferze domysłów. Warto obserwować, czy producent odniesie się do wyników testu lub czy straty można zredukować aktualizacją oprogramowania.
Czytaj także: Test ADAC 2026: Mercedes CLA EQ wygrywa zasięgiem – co te liczby znaczą dla Twojego portfela?
Dla potencjalnego nabywcy elektrycznego CLA wynik ma konkretne znaczenie: jeśli głównym miejscem ładowania ma być domowe gniazdko, rzeczywisty koszt ładowania będzie wyższy niż w przypadku konkurencyjnych modeli, proporcjonalnie do różnicy w stratach energii.
Trzy scenariusze ładowania, jedna spójna historia
Zamiast analizować każdy scenariusz osobno, warto spojrzeć na wyniki jako całość, bo opowiadają jedną historię: im wyższa moc ładowania, tym niższe straty, i dotyczy to wszystkich badanych aut bez wyjątku.
| Sposób ładowania | Moc | Straty, elektryczny CLA Mercedesa | Straty, pozostałe testowane modele |
|---|---|---|---|
| Gniazdko domowe | 2,3 kW | blisko 25 procent | około 15 procent |
| Wallbox (nadwyżka PV) | 4,2 kW | poniżej 13 procent | poniżej 13 procent |
| Wallbox (pełna moc) | 11 lub 22 kW | poniżej 7 procent | poniżej 7 procent |
Znamienne jest to, że w dwóch wyższych przedziałach mocy elektryczny CLA przestaje się wyróżniać negatywnie, straty u wszystkich badanych aut były zbliżone i wyraźnie niższe. Problem CLA ujawnia się więc głównie przy bardzo niskiej mocy ładowania charakterystycznej dla zwykłego gniazdka. To wskazówka zarówno dla użytkowników, jak ładować, żeby tracić jak najmniej, jak i dla inżynierów Mercedesa, gdzie szukać przyczyny.
Fotowoltaika i wallbox: co to znaczy dla polskiego kierowcy
Polska należy do europejskich liderów przyrostu mocy fotowoltaicznych wśród gospodarstw domowych. Dla coraz większej liczby właścicieli domów jednorodzinnych z panelami słonecznymi ładowanie auta nadwyżkami własnej energii staje się atrakcyjną opcją, pozwala zagospodarować prąd, który i tak zostałby oddany do sieci, często po niskich cenach skupu. Test ADAC pokazuje, że ten scenariusz jest wyraźnie efektywniejszy od gniazdka domowego: straty u wszystkich badanych aut spadają poniżej 13 procent, nawet gdy moc ładowania jest ograniczona do poziomu typowego dla przeciętnego przesyłu z instalacji PV.
Jeszcze lepiej wypada wallbox pracujący z pełną mocą, tu straty u wszystkich testowanych modeli spadają poniżej 7 procent. Najlepszym wynikiem pochwalił się Renault R5, który osiągnął najniższe straty zarówno w scenariuszu fotowoltaicznym, jak i przy pełnym ładowaniu na wallboxie.
Warto jednak pamiętać, że efektywność ładowania to tylko jeden z czynników przy wyborze auta elektrycznego. Niemniej dla kogoś, kto zamierza ładować przede wszystkim w domu, szczególnie z gniazdka, różnica między modelami może przełożyć się na realnie wyższy rachunek za prąd przez cały okres użytkowania pojazdu.
Rekomendacja ADAC: gniazdko domowe to rozwiązanie awaryjne
ADAC na podstawie wyników testu ponawia swoje wcześniejsze zalecenie: gniazdko domowe jest nieodpowiednie do regularnego ładowania elektryka, i to z dwóch powodów jednocześnie. Po pierwsze, ze względów bezpieczeństwa, bo ciągłe obciążenie zwykłego gniazda przez wiele godzin dziennie zwiększa ryzyko przegrzania instalacji. Po drugie, ze względów efektywności, właśnie to potwierdza omawiany test.
Klub rekomenduje traktowanie gniazdka wyłącznie jako rozwiązania awaryjnego, a podstawowym narzędziem do codziennego ładowania powinien być wallbox. Dla kierowców planujących codzienną eksploatację elektryka montaż wallboxa to nie wydatek na komfort, lecz sposób na ograniczenie strat energii, a tym samym realnych kosztów ładowania w długim okresie.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego elektryczny CLA Mercedesa traci więcej energii niż inne auta przy ładowaniu z gniazdka?
Test ADAC potwierdza sam fakt wyższych strat, ale nie podaje ich technicznej przyczyny. Ogólnie rzecz biorąc, przy bardzo niskich mocach ładowania sprawność przetwornicy pokładowej może być niższa niż przy wyższych mocach, co tłumaczyłoby, dlaczego problem nie ujawnia się w scenariuszach z wallboxem. Oficjalnej odpowiedzi Mercedesa na te wyniki jak dotąd nie ma.
Czy warto poczekać na ewentualną aktualizację oprogramowania CLA przed zakupem?
Źródło nie informuje, czy Mercedes planuje interwencję techniczną. Jeśli przyczyną wyższych strat jest oprogramowanie sterujące ładowaniem, aktualizacja firmware mogłaby pomóc, ale to na razie spekulacja. Jeśli ładowanie z gniazdka domowego będzie Twoim głównym scenariuszem, różnica w stratach jest istotna i warto ją uwzględnić przy decyzji zakupowej.
Czy ładowanie nadwyżkami z fotowoltaiki jest efektywne?
Tak. W teście ADAC straty przy ładowaniu z nadwyżek fotowoltaicznych przy ograniczonej mocy wynosiły poniżej 13 procent u wszystkich badanych aut, wyraźnie mniej niż przy gniazdku domowym. To dobra wiadomość dla rosnącej liczby polskich gospodarstw domowych z instalacją PV.
Który model wypadł najlepiej w całym teście?
Najniższe straty energii, zarówno przy ładowaniu nadwyżkami z fotowoltaiki, jak i na wallboxie z pełną mocą, zanotował Renault R5.
Czy różnica między gniazdkiem a wallboxem jest naprawdę istotna finansowo?
Test ADAC nie przelicza strat na konkretne kwoty, ale zależność jest prosta: im wyższy odsetek straconej energii, tym wyższy rachunek za prąd przy tym samym przejechanym dystansie. Przy codziennym ładowaniu z gniazdka przez cały rok różnica kilku lub kilkunastu procent strat kumuluje się w realną kwotę, tym większą, im droższa taryfa prądu i im więcej kilometrów przejeżdżasz.
Materiał przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji.
Fot. materiały producenta (mercedes-benz.pl)

