W Salzwedel, kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Polską, przedsiębiorca Thomas Günther prowadzi halę wystawową z klasycznymi samochodami z kilku dekad – od Trabanta z minimalnym przebiegiem po Bugatti T35. Volksstimme opisuje to miejsce jako oldtimerowy raj, który ilustruje zmianę w całej scenie kolekcjonerskiej.
Test ADAC pokazuje, że zasięg elektryka zależy przede wszystkim od efektywności układu napędowego, nie od wielkości baterii. Lider zestawienia pokonał 740 km na jednym ładowaniu, a zużycie energii między modelami różni się ponad dwukrotnie — co przekłada się bezpośrednio na koszty każdego ładowania.
Na 24. Oldtimertage w Stockheim zjechało zdecydowanie ponad 500 zabytkowych pojazdów. Największe zainteresowanie wzbudził Ford TT z 1924 roku – ciężarowa odmiana słynnej Tin Lizzy i jednocześnie najstarsze auto całego zlotu. Jego historia to opowieść o epoce, w której kolor nadwozia nie był kwestią wyboru.
DeLorean DMC-12 miał być przystępnym autem sportowym dla klasy średniej. Skończyło się bankructwem firmy, aresztowaniem założyciela i ceną dwukrotnie wyższą niż obiecywano. Przetrwał tylko dlatego, że zagrał wehikuł czasu w filmie. Historia stalowego klina, który przegrał rynek, ale wygrał kulturę popularną.
Mercedes VLE to elektryczny następca V-klasy z zasięgiem ponad 700 km, ładowaniem 355 km w 15 minut i ceną startową powyżej 82 000 euro. Sprawdzamy, dla kogo naprawdę jest ten luksusowy van i co zmienia nowa architektura, która po raz pierwszy całkowicie oddziela model prywatny od użytkowego.
Analiza testów samochodów z moto.infor.pl pokazuje, że hybrydy i elektryki stanowią już ponad połowę testowanych modeli. Sprawdzamy, co to oznacza dla kupującego, dlaczego liftingi kryją więcej zmian niż widać i które pytania testy samochodowe rzadko zadają wprost.
EMW 340 Torstena Schmidta jeszcze niedawno był stertą złomu. Dziś lśni bielą i w sierpniu stanie przed zamkiem w Schwerinie, na pierwszym w historii zjeździe modeli BMW i EMW 340. To nie tylko pokaz zabytkowych aut, lecz lekcja powojennej historii przemysłowej Niemiec zapisana w blasze i chromie.
Elektryczny Mercedes C400 4Matic kosztuje ponad 67 tysięcy euro i wchodzi na rynek wyłącznie jako mocna, droga wersja szczytowa. To świadoma strategia: Stuttgart odpowiada na presję chińskiej konkurencji i BMW, wybierając lukratywny segment biznesowy zamiast walki ceną. 490 KM, zasięg do 800 km w normie i zawieszenie pneumatyczne – ale czy ta kombinacja uzasadnia cenę wyższą o ponad 12 tysięcy euro od spalinowego C200?
Garbus miał być autem dla każdego Niemca, ale przed wojną w wersjach cywilnych opuściło fabrykę zaledwie 630 pojazdów, wytworzonych z udziałem pracy przymusowej. Prawdziwy sukces Volkswagena zaczął się dopiero w 1945 roku, gdy brytyjskie wojsko ocaliło zakład przed rozbiórką z czysto pragmatycznych powodów. To historia obietnicy, która nie doszła do skutku w warunkach, dla których była tworzona, i globalnego koncernu, który zbudował się na jej powojennych gruzach.